W nowym odcinku podcastu "Galaktyka Plotek" Marcin Wolniak miał okazję porozmawiać z Mateuszem Hładkim. W szczerym wywiadzie prezenter opowiedział m.in. o pracy w "Dzień dobry TVN" i podzielił się zakulisowymi historiami z programu "Mówię Wam". W pewnym momencie temat zszedł na zmiany, które w ostatnim czasie wprowadziła w swoich popularnych formatach Telewizja Polska. Co sądzi o nich Hładki?
REKLAMA
Zobacz wideo Hładki o zmianach w TVP. "Nie wierze? w to, z?e politycy..."
Mateusz Hładki o zmianach w "Pytaniu na śniadanie". "Nie uważam, żeby takie radykalne kroki przynosiły pożądane efekty"
Hładki przyznał w "Galaktyce Plotek", iż nie jest zwolennikiem obsesyjnego śledzenia konkurencji. - Obserwuję - w takim sensie, iż w jakim kierunku podążają, co robią, żeby zwrócić uwagę widzów, ale tak, żeby z zapartym tchem śledzić każdy odcinek i tak dalej, to nie - tłumaczył. Zapytany o kontrowersyjne zmiany w "Pytaniu na śniadanie", które miały miejsce kilka lat temu, odpowiedział wprost. - Analizując to wszystko z perspektywy czasu, to myślę sobie, iż to nie była decyzja polityczna, bo nie wierzę w to, iż politycy (...) interesowali się taką Idą Nowakowską. Przy całej sympatii do Idy Nowakowskiej, ale tam chodziło o informacje, o wiadomości, o TVP Info. Natomiast siłą rzeczy, tak jak już powiedziałem w tej rozmowie, każdy pracodawca i każdy szef ma prawo dobierać pracowników tak, jak chce. Ale jednak trzeba też myśleć o interesie spółki - wyjaśnił.
Zdaniem prezentera wszystkie zmiany zweryfikował czas. - Badania pokazują, iż widzom "Pytania na śniadanie" te zmiany nie przypadły do gustu na początku, bo widoczny w badaniach telemetrycznych był odpływ tych widzów i diametralny, radykalny spadek oglądalności. I to pokazuje, iż te zmiany nie były dobre. Natomiast nim przyszły te wyniki, no to można by się zastanawiać, czy to jest najlepszy sposób. I też myślę sobie, iż jednak ewolucja jest lepsza od rewolucji. Nie uważam, żeby takie radykalne kroki przynosiły pożądane efekty - stwierdził.
Hładki mówi o "mobbingu w białych rękawiczkach". "Doświadczyłem bardzo niefajnych zachowań"
W tej samej rozmowie Hładki otworzył się na temat mobbingu w mediach. Prezenter zdradził, iż swego czasu sam padł jego ofiarą. - Doświadczyłem bardzo niefajnych zachowań. Ja bym powiedział, iż to był taki "mobbing w białych rękawiczkach". Bo gdybyś naprawdę spróbował zawalczyć o sprawiedliwość przed wymiarem sprawiedliwości, to sądzę, iż obrońcy tej drugiej strony bez trudu by ją wybronili. Jest natomiast rodzaj takiego mobbingu, który ja nazywam "mobbingiem w białych rękawiczkach", czyli w zasadzie tak naprawdę co robi ten twój przełożony? Egzekwuje od ciebie pracę, obowiązki, ocenia je, wyraża krytykę, czyli wszystko tak, jak być powinno. Natomiast forma i treść pozostawiają wiele do życzenia - wyznał.









