
Maryla Rodowicz od dekad pozostaje jedną z największych ikon polskiej sceny, jednak otwarcie przyznaje, iż choćby jej nie ominęły chwile zwątpienia. Po ogłoszeniu nominacji do Fryderyków 2026, artystka wróciła wspomnieniami do momentów, które do dziś budzą w niej emocje. "Odmówiłam przyjęcia statuetki" - wyznała.