"Mama na obrotach" to pseudonim Klaudii Klimczyk, influencerki i autorki zabawnych filmików na TikToku. Fani polubili ją za dystans do siebie i autentyczność. Od dwóch lat mogą również obserwować spektakularną przemianę "Mamy na obrotach". W najnowszym wpisie na Instagramie influencerka opublikowała swoje obecne zdjęcie, porównując je z fotografią wykonaną w 2024 roku.
REKLAMA
Zobacz wideo Lanberry o relacji z ciałem i otyłości
"Mama na obrotach" podzieliła się przemyśleniem na temat swojej przemiany
Na Instagramie "Mamy na obrotach" znajdziemy wiele wpisów dotyczących jej życiowej przemiany. Jeden z nich stanowi podsumowanie tego, jak schudła aż 45 kg. Nie stało się to jednak z dnia na dzień, bo influencerka podjęła decyzję o zmianie nawyków w 2024 roku. "Te same spodnie, ta sama baba, ale zupełnie inne życie. 135 kg, tyle najwięcej ważyłam w 2024 roku… 45 kg mniej, w tej chwili 90 kg" - pisze influencerka. "I wiesz, co jest najlepsze? To nie zaczęło się od idealnej diety, nie zaczęło się od siłowni" - dodała. Co zatem było przełomowe?
"Zaczęło się od decyzji: k***a! Chcę dla siebie lepiej! Nie było idealnie, były dni, kiedy chciało się żreć wszystko. Były momenty, kiedy nie chciało się ruszyć d**y z kanapy. Ale robiłam swoje, krok po kroku. I dziś stoję tu, i dalej w drodze. Bo to nie jest meta. To jest nowe życie" - opisała Klimczyk.
Jak zwykle pod postem nie zabrakło ciepłych słów od fanów. "Brawo, gratulacje przemiany i wysiłku włożonego, szacun", "Chylę czoła, kochana", "Najbardziej hot to jest, jakie korzyści zdrowotne ma taka przemiana" - czytamy.
"Mama na obrotach" o tym, z czym mierzyła się przez nadwagę
"Mama na obrotach" ujawniła, iż w jej przypadku nadprogramowe kilogramy zaczęły przekładać się na problemy zdrowotne. - Przez parę miesięcy bolało mnie w plecach. Zwalałam to na zły sen, na wyleżały materac czy na męża, który chrapie - opowiadała w "Pytaniu na śniadanie". Influencerka wyznała, iż gdy mocno straciła na wadze, dolegliwości ustąpiły. - Kiedy schudłam te 37 kg, to materac został, ból odpuścił i mąż też został. Zrzucenie kilogramów poprawiło mi komfort życia - przekazała.
