
Nowy Sącz znów stanie się przestrzenią spotkania ze sztuką przez duże „S”. Już 2 marca o godz. 18:00 w Galerii Sztuki SOKÓŁ FOYER odbędzie się wernisaż wystawy malarstwa Wacława Lechowicza. To wydarzenie, które może zaskoczyć – subtelnością, symboliką i ciszą ukrytą między obrazami. Organizatorem wystawy jest Małopolskie Centrum Kultury SOKÓŁ. Ekspozycja będzie dostępna dla zwiedzających do 22 marca 2026 roku.
Powrót do źródeł i artystyczna konsekwencja
Wacław Lechowicz urodził się w 1951 roku. Po ukończeniu I Liceum Ogólnokształcącego w Nowym Sączu wyjechał do Krakowa, gdzie studiował i pracował w Zakładzie Antropologii Akademii Wychowania Fizycznego (dziś Akademii Kultury Fizycznej). Powrót do rodzinnego miasta okazał się momentem przełomowym. To właśnie w Nowym Sączu przez lata rozwijał swoją twórczość w ramach lokalnych środowisk artystycznych – Towarzystwa Przyjaciół Sztuk Pięknych, Klubu Twórczej Nowosądecczyzny czy Domu Kultury Kolejarza (obecnie Miejskiego Ośrodka Kultury). Warsztat doskonalił pod okiem Ewy Harsdorf i Franciszka Palki. W latach 80. przebywał w Wielkiej Brytanii, gdzie uczestniczył w prestiżowej wystawie „Art in Action” w Oksfordzie. Był również aktywnym uczestnikiem środowiska artystycznego skupionego wokół Małej Galerii w Nowym Sączu. W wieku 65 lat – zachęcony przez prof. Andrzeja Szarka – ukończył kierunek edukacja artystyczna w ówczesnej Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej w Nowym Sączu.
Malarstwo, rzeźba i inspiracje wielkimi nazwiskami
Choć znany jest przede wszystkim z malarstwa, od kilkudziesięciu lat zajmuje się także rzeźbą. Tworzy w drewnie i glinie, maluje na szkle, inspirując się sztuką ludową. W warstwie malarskiej odwołuje się do dorobku Giorgio de Chirico oraz Kazimierz Malewicz. Jego obrazy operują symbolem, ciszą i przestrzenią. Ukazują sytuacje pozornie zwyczajne albo skrajne, ale zawsze pozostawione w stanie niedopowiedzenia. To widz ma dopisać ostatni rozdział. Wernisaż 2 marca będzie nie tylko okazją do obejrzenia prac, ale także do bezpośredniego spotkania z artystą. A takie rozmowy – jak podkreślają bywalcy Galerii SOKÓŁ FOYER – często bywają równie inspirujące jak same obrazy.
Źródło i fot.: MCK Sokół






