Magiczne uczty Harry’ego Pottera – recenzja książki. Imprezowy poradnik

popkulturowcy.pl 1 godzina temu

Uniwersum Harry’ego Pottera to jeden z niewielu filmowych światów, które tak mocno zawładnęły naszymi sercami i wyobraźnią. Z upływem lat jego popularność nie spada, a wręcz przeciwnie – rośnie w siłę. Na rynku wydawniczym pojawiło się sporo oficjalnych, jak i nieoficjalnych książek kucharskich inspirowanych magią, którą roztacza wokół siebie „chłopiec, który przeżył”. Tymczasem Jennifer Carroll stworzyła coś więcej – kompletny imprezowy poradnik!

Przyznam szczerze, iż jak zobaczyłam tytuł Magiczne uczty Harry’ego Pottera to byłam pewna, iż będę miała do czynienia z kolejną książką kucharską. Ogromnie się zdziwiłam, kiedy odkryłam, iż otrzymałam dużo więcej. To nie tylko przepisy, ale również dekoracje i pomysły na czarodziejskie imprezy. Z ciekawością podeszłam do lektury i z każdą kolejną stroną coraz bardziej zastanawiałam się nad docelowym targetem książki. Z jednej strony miałam wrażenie, iż bywa okropnie infantylna. Bawienie się w manualnie robione ozdoby zwykle również nie należą do ulubionych zadań dorosłych (oczywiście nie wszystkich!). Równocześnie znalazłam w środku inspiracje na przyjęcie weselne czy naprawdę sensowne porady dotyczące planowania wydarzeń. A to jednak już wpisuje się w nieco starszych czytelników. Plus nie oszukujmy się, ale wykonanie wielu z dekoracji, z wywnioskowania po przeczytaniu instrukcji, nie należy do najłatwiejszych.

Autorka Magicznych uczt Harry’ego Pottera zachęca do własnych poszukiwań oraz do śmiałego korzystania z pomysłów, które zawarła w swojej książce. Jak przyznaje, są to tylko przykładowe zastosowania. Każdy może według własnego uznania żonglować ideami i mieszać je ze sobą w zależności od tego jakie to ma być wydarzenie. Tym samym po wprowadzeniu znajdujemy krótki, ale konkretny rozdział Jak zaplanować magiczną uroczystość – porady i wskazówki. Muszę przyznać, iż w tym przypadku Jennifer Carroll jest konkretna. Udało jej się zebrać dziesięć najważniejszych punktów, które pozwolą bezstresowo przygotować się do imprezy. Książka podzielona jest na pięć uroczystości: Urodziny z Pucharem Domów, Halloween magicznych stworzeń, Maraton filmowy „Witajcie w Hogwarcie”, Bal Bożonarodzeniowy oraz Czarodziejskie przyjęcie ślubne.

Konstrukcja Magicznych uczt Harry’ego Pottera jest dobrze przemyślana. Każdy z rozdziałów rozpoczyna się krótkim wprowadzeniem oraz jest podzielony na poszczególne mini-działy. Są to: zaproszenia, dekoracje, propozycje dań, aktywności oraz upominki. Między stronami można również znaleźć podpowiedzi (niektóre przeraźliwie banalne) oraz ciekawostki z planu filmowego. W książce znajduje się również dużo ilustracji, zarówno z filmów, jak i przedstawiających dekoracje czy dania. Nieźle wypadają strony, które pokazują instrukcje krok po kroku jak wykonań trudniejsze elementy ozdób czy nieco bardziej skomplikowane przepisy. Jakby tego było mało co chwilę natrafić można na cytaty. Przyznam szczerze, iż wybuchnęłam gromkim i ironicznym śmiechem, kiedy zobaczyłam: Nagini… kolacja jako cytat Lorda Voldemorta z Harry’ego Pottera i Insygniów Śmierci. No sorry, ale to do mnie nie przemawia.

Wracając do tematu targetu, o którym wspomniałam na początku. Autorka zaprasza do pobierania licznych szablonów z jej oficjalnej strony internetowej. Momentami sprowadza się to do tego, iż instrukcja wykonania, przykładowo zaproszenia, to po prostu pobranie wzoru ze strony, otworzenie go w aplikacji Adobe Reader (czy jak otworzę w innym programie to stanie się tragedia?), wydrukowanie i… voilà! Można więc śmiało założyć, iż ta łopatologia jest przeznaczona raczej dla dzieci. Z kolei w innym pomyśle mamy już gąbki, pianki, wyklejanie czy wycinanie. Tu już sprawa nie wygląda na prostą choćby dla dorosłych. Niemniej sam pomysł z gotowymi szablonami uważam za bardzo trafiony i na pewno ułatwiający wiele przygotowań. Niestety forma instrukcji pozostawia tutaj wiele do życzenia.

Na pewno w kwestii przepisów czuję ogromny niedosyt. Jennifer Carroll nie proponuje nam zbyt dużej ilości przepisów, przy czym większość z nich jest mało atrakcyjna. Polanie popcornu karmelem nie jest dla mnie zbyt przełomowym odkryciem… Żeby jednak oddać sprawiedliwość Magicznym ucztom Harry’ego Pottera, to muszę przyznać, iż da się również znaleźć kilka ciekawych pomysłów, które nawiązują do uniwersum. Babeczki „Happee Birthdae” Hagrida, kiełbaska bazyliszek w cieście, antydementorowa gorąca czekolada profesora Lupina czy ostre skrzydełka rogogona węgierskiego mogę śmiało zaliczyć do przepisów, które sprytnie nawiązują do produkcji filmowych. Niestety równocześnie nie należą do zbyt ambitnych. Nagroda za najśmieszniejszą nazwę wędruje zaś do sekretnych smoczych jaj Hagrida.

Mam bardzo mieszanie uczucia względem Magicznych uczt Harry’ego Pottera. Doceniam pomysł i kreatywność, które kryją się za tym projektem, ale jednak wiele pomysłów jest tutaj zbyt absurdalnych. I to w tym negatywnym sensie. Książka balansuje między fajną pozycją dla fanów Pottera, a banalnym poradnikiem, który jest tylko odcinaniem kuponów od popularnego uniwersum. Czy wykorzystam któryś z pomysłów? Chyba jednak nie, bo chociaż należę do psychofanów świata magii to jednak nie do końca kupuję przedstawione w książce idee. Wydają mi się zbyt infantylne, co jest dość zaskakujące, bo z natury wciąż jestem dużym dzieckiem. Cóż, chyba jednak nie jestem targetem tej pozycji.


Okładka książki Magiczne uczty Harry’ego Pottera

Autor: Jennifer Carroll
Wydawca:
Znak Literanova
Premiera:
20 maja 2026
Oprawa:
twarda
Stron:
192
Cena katalogowa:
79,99 zł


Fot. główna: materiały prasowe – kolaż (Znak Literanova)

Idź do oryginalnego materiału