Niewiele w Polsce produkcji czczonych na równi z „Dekalogiem” Krzysztofa Kieślowskiego. Cykl dziesięciu telewizyjnych filmów zajmuje zaszczytne miejsce w historii polskiego i europejskiego kina. Tym bardziej zdumiewa fakt, iż ktoś odważył się zreinterpretować arcydzieło legendarnego reżysera. Czy to porwanie się z motyką na słońce?