"Ma to sens", Jędrzej Hycnar, Olga Kalicka od piątku w kinach

filmweb.pl 2 dni temu
Zdjęcie: "Ma to sens" i Jędrzej Hycnar: wybuchowa mieszanka ekstrawertycznej introwertyczki i introwertycznego ekstrawertyka


W komedii "Ma to sens" (już od 18 września w kinach) oglądać będziemy Jędrzeja Hycnara ("Napad", seriale "1670", "Profilerka"), u boku Olgi Kalickiej ("Rodzinka.pl", "Dziewczyna influencera"). Reżyser filmu Paweł Podolski nie miał wątpliwości, iż duet Hycnar–Kalicka to strzał w dziesiątkę: – Wypadli doskonale – mówił. – Pomiędzy nimi jako ekranową parą pojawił się rodzaj dziwnej chemii, niechęci pomieszanej z sympatią, a o to nam chodziło.

Hycnar, odpowiadając na pytania dotyczące filmu, określił swego bohatera jako "głaz cały pokryty mchem". Przy innej okazji tłumaczył: – Stan psychiczny, z jakim mocuje się mój bohater, jego letarg wymagały ode mnie skupienia się na subtelnościach zawartych w drobnych reakcjach. Inaczej Olga w wykonaniu Olgi Kalickiej. To istny wulkan niepohamowanej energii. – Wydaje mi się, iż z Olgą stworzyliśmy niezły duet. Wybuchową mieszankę ekstrawertycznej introwertyczki i introwertycznego ekstrawertyka. Jestem pod wrażeniem jej profesjonalizmu, przygotowania i tego, ile serducha włożyła w tę postać – komplementował aktor koleżankę z planu.



– Naprawdę cudownie mi się z nim pracowało – odwdzięczała się Olga Kalicka. – Jest, mimo młodego wieku, szalenie doświadczonym aktorem. I też bardzo świadomym. Lubiłam to, iż kwestionuje pewne rzeczy, iż mówi: A może wcale nie tak, może spróbujmy totalnie od innej strony?

Hycnar wyznał także, iż praca nad filmem była nadzwyczaj intensywna: – Antoni jest w każdej scenie filmu. Plan trwał dla mnie praktycznie zawsze pełne dwanaście godzin. Nie było to łatwe doświadczenie, również ze względu na połączenie trzech elementów: temperatury w listopadzie i grudniu, przestrzeni opuszczonej fabryki i śnieżnych plenerów. Cieszę, iż udało nam się wydobyć w tych warunkach tyle ciepła płynącego z tego filmu. Zapytany, co oznacza dla niego tytuł "Ma to sens", odrzekł bez wahania: – Oznacza nadzieję, z którą Antoni idzie przez cały ten film. Nadzieja jest gdzieś za rogiem.



Antoni (Jędrzej Hycnar) zrobił wszystko, aby świat dał mu wreszcie święty spokój. Znalazł cichą pracę i ograniczył kontakty z innymi do absolutnego minimum. I wtedy pojawiła się Olga (Olga Kalicka). Najpierw zdemolowała magazyn wózkiem widłowym. Potem uznała Antoniego za swojego najlepszego kumpla. Teraz, im bardziej on próbuje trzymać ją na dystans, tym bardziej ona zachowuje się, jakby znali się od lat. On patrzy na nią jak na kosmitkę. Ona na niego jak na człowieka, którego trzeba uratować. Jakim cudem ci dwoje są w stanie ze sobą wytrzymać? Może takim, iż oprócz skłonności do wpadania w kłopoty, Olga ma również talent do pieczenia chleba.

"Ma to sens" w kinach od 18 września!
Informacja sponsorowana
Idź do oryginalnego materiału