Zapiski z mojego życia kudłaty anioł Ostrożnie cofałam się krok po kroku, nie odrywając wzroku od ogromnego psa, który spokojnie siedział pośrodku chodnika. Dobry piesek, grzeczny powtarzałam pod nosem, prawie szeptem, starając się nie robić żadnych gwałtownych ruchów. Pies wyglądał imponująco szeroki tułów pokrywała długa, zmierzwiona sierść, gdzieniegdzie splątana w kołtuny. Jego oczy ciemne i […]