Niezaprzeczalną wartością nadrzędną kina dokumentalnego jest jego autentyczność. choćby staranna selekcja materiału wideo, montaż czy narracja tworząca ostateczny wydźwięk dzieła, są jedynie narzędziami do pokazania odbiorcy wycinka rzeczywistości. Nieczęsto takiego, w którym widoczne są jej najtrudniejsze i najciemniejsze elementy. Sztuka umożliwia nam jednak stawanie za bezpieczną barierą ekranu, przez który nie dosięgną nas obecne na nim demony, choćby jeżeli autor prezentowanego obrazu mierzył się z nimi bezpośrednio. Dzisiaj przyjrzymy się takim właśnie zmaganiom w wykonaniu Jeroena Kooijmansa, stającego do walki ze samym sobą o najwyższą stawkę – miłość.
Love-22-Love to rejestrowany przez ponad 30 lat wideo dziennik holenderskieo artysty multimedialnego, którego stronice otwierają się dla nas w 2002 roku. Przez stan psychotyczny Jeroen przebywał wtedy w nowojorskim szpitalu psychiatrycznym. Jak tutaj trafił, jaką formę przybrał ten epizod i jakim cudem przeżył dowiemy się z pozostałych części dziennika, sięgając aż do lat 90. Film Kooijimansa to wielowarstwowy esej na temat najważniejszych sił napędowych jego życia: miłości i sztuki, oraz ich ciągłego zespolenia. Prywatne archiwa autora przeplatane narracją uzupełniającą kontekst prezentowanych wydarzeń, kreślą niezwykle smutny obraz. Choć pełno w tym świecie miłości, piękna i wsparcia, wiedząc gdzie ostatecznie trafi Jeroen, nie sposób nie przeczuwać nadchodzącej tragedii. Nie doszukiwać się mroku w sielankowych ujęciach holenderskich stawów i smutku w promiennym uśmiechu małżonki reżysera. To właśnie Elspeth Diederix, również artystka, jest powodem, dla którego film miał okazję powstać, a jego twórca opowiedzieć swoją historię.
fot. „Love-22-Love” / materiały prasowe Millennium Docs Against GravityJak słusznie sugeruje tytuł, jest to przede wszystkim film o silnym uczuciu. Niejednoznacznym, wymagającym i często pozbawionym imponujących uniesień, jednak o niezachwianej sile. Potrzebnej zarówno twórcy dokumentu, jak i jego muzie obserwującej tragiczne wydarzenia, mającej ograniczoną sprawczość by im zapobiec. Dochodzi tutaj do sytuacji dość paradoksalnej, gdzie warstwa znaczeniowa przejmuję pałeczkę pierwszeństwa względem realizacyjnej. Można by zakładać, iż artysta multimedialny zaprezentuje nam odważniejszą w formie opowieść, niestroniącą od dobitnych obrazów i nieoczywistych rozwiązań. Tymczasem Kooijimans ucieka się do dość standardowej formy narracji z offu, prezentowania prywatnej korespondencji (prowadzonej samemu ze sobą) czy kolażu scen sprzed lat, przeplatanych obecnymi, znacznie bardziej ponurymi obrazami. Dlaczego? Bo tragedia to nie pole do twórczej realizacji? Bo dojrzała miłość nie potrzebuje blichtru i rozmachu? Większość artystów prawdopodobnie się z tym nie zgodzi. Jednak to właśnie w tej surowości kryje się ogromna siła Love-22-Love. Dziejąca się w czasie rzeczywistym cicha tragedia nie szuka świadków. Rejestrowana jest ukradkiem, na szybko, byle dać ujście silnym emocjom i ubrać swoje cierpienie w słowa, a te opatrzyć obrazem. To wyszeptana pochwała spokoju i wsparcia, jakie autor odnajduje u boku swojej ukochanej. choćby jeżeli ta znajduje się właśnie na drugim końcu globu.
Ciężko nie upatrywać w tej intencjonalnej prostocie znamion ogromnego wyczucia artystycznego, które Jeroen ewidentnie posiada i udowadnia to wielokrotnie w nagraniach z poprzednich wystaw. To kropka postawiona na końcu ostatniego zdania w długiej historii dwojga ludzi, żyjących sztuką, wymagającą odpowiedniej przestrzeni i zrozumienia. Na szczęście jednak, po tej właśnie kropce napisane zostały kolejne zdania, akapity i rozdziały, a nam wciąż dane jest je czytać. W ciszy, skupieniu, z dala od wszechobecnego patosu.
fot. „Love-22-Love” / materiały prasowe Millennium Docs Against GravityLove-22-Love to film prosty w formie i niezwykle trudny w wydźwięku. Po seansie pierwszą towarzyszącą mi myślą, było to, iż film jest ok. Jednak jak wiem z autopsji, w prostym „jest ok” kryje się wołanie o pomoc. Czyjeś „w porządku” zapowiada nadchodzący rozpad. „Nie jest źle” to synonim do „jest tragicznie”. I to właśnie w takich prostych słowach, obrazach i dźwiękach kryją się najbardziej skomplikowane problemy. Obyśmy już nigdy nie czuli się tak bardzo ok.
korekta: Daniel Łojko
800 70 22 22
Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym
22 594 91 00 Antydepresyjny Telefon Forum Przeciw Depresji
116 123
Całodobowy telefon zaufania dla osób dorosłych
116 111 Całodobowy telefon zaufania dzieci i młodzieży
800 12 12 12
Całodobowy telefon zaufania Rzecznika Praw Dziecka
Tekst powstał we współpracy partnerskiej z Festiwalem Filmowym Millennium Docs Against Gravity.











