Level Up 2. Bohater – recenzja książki. Achievement unlocked

popkulturowcy.pl 4 godzin temu

Ponad pół roku od premiery pierwszego tomu do sprzedaży trafiła druga część mojego ulubionego LitRPG. Co nowego słychać u Filipa Panfiłowa?

Fil, do niedawna życiowy nieudacznik, zaczyna nagle postrzegać świat przez interfejs rozszerzonej rzeczywistości. Teraz mierzy się z nowymi życiowymi wyzwaniami tak, jakby codzienność była grą RPG.

Dzięki wskazaniom systemu i statystykom stopniowo zmienia swoje życie. Ale nie chce na tym poprzestać: zakłada firmę, by pomagać także innym. Choć o biznesie nie wie prawie nic, gwałtownie się uczy – także na błędach.

Coraz częściej Fil kieruje się nie tylko komunikatami systemu, ale także własnym sumieniem. Jednocześnie, krok za krokiem, dąży do poznania prawdy o tajemniczym źródle swoich niezwykłych zdolności.

– opis wydawcy

Level Up 2. Bohater to bezpośrednia kontynuacja Re-Startu, który recenzowałam w zeszłym roku. Pierwsza część bardzo mi się podobała – i z drugą, na szczęście, nie jest inaczej. W Bohaterze Fil kontynuuje swoje maksowanie statystyk, jednak teraz wykorzystuje je przede wszystkim w jednym celu: do rozwoju swojej nowej firmy. W międzyczasie rozwijania agencji pośrednictwa pracy „Dobry Uczynek” Fil stara się również ocalić kumpla tonącego w długach przez uzależnienie od hazardu… a w przerwach odkrywa również nowe aspekty Gry i dowiaduje się, iż jest o krok od utraty interfejsu.

Dalsza część historii Filipa przyniosła mi tyle samo euforii co poprzednia, aczkolwiek tym razem z delikatnym gorzkim twistem. Sporo trudnych emocji dostarczył mi głównie wątek kasyniarski – z racji mojego wykształcenia podwójnie boleśnie patrzy mi się na ludzi dających się łapać w spiralę błędów poznawczych, które niejednego już doprowadziły do ruiny. A jeżeli na dodatek chodzi o bohatera, którego naprawdę lubię… no cóż, trochę mnie nosiło. Ostatnie, czego bym chciała, to żeby Panfiłow mi się stoczył.

Najjaśniejszym punktem fabuły, dla kontrastu, była za to firma Fila i wszystkie jego kombinacje biznesowe. Sugralinow nie robi ze swojego protagonisty rekina biznesu, który od pierwszej sekundy działa zgodnie z magicznym przepisem na wielomilionowy sukces – mimo iż Panfiłow ma interfejs, co i tak daje mu gigantyczną przewagę na start. Zamiast tego obserwujemy, jak Filip zalicza wzloty i upadki; popełnia głupie błędy, zatrudnia masę ludzi mimo zaledwie kilku klientów i naciąga budżet, aż piszczy, żeby wszystko to nie upadło. Początkowo Fil jest zagubiony jak dziecko we mgle. Dopiero później, powoli, mocą szczęścia i poczty pantoflowej, zaczyna zyskiwać renomę na rynku i jakoś opanowywać sytuację – a choćby układać w miarę sensowne strategie biznesowe. Przez cały ten czas gorąco mu kibicowałam i cieszyłam się wraz z nim, kiedy „Dobry Uczynek” nabierał wiatru w żagle.

Fot. materiały promocyjne (Facebook/Wydawnictwo Insignis)

Bohater wprowadza nam też parę nowych postaci, a także urozmaica wątki tych już znanych czytelnikowi. jeżeli chodzi o nowicjat, chyba wszyscy działają całkiem dobrze – choć fakt, iż każda kobieta ważna dla historii musi być ponadprzeciętnie atrakcyjna, robi się męczący. Z bieżącego składu najwięcej miejsca na rozwój dostał Gienka, natomiast najgorszy downgrade zaliczyła, niestety, Wika. Nie twierdzę, iż źle ją napisano; to raczej nie w tym rzecz. Nie jest to Bóg wie jak wspaniale wykreowana postać, jasne, ale nie odstaje raczej od reszty drugoplanowców. Po prostu zawiodłam się na niej jako na osobie. Zresztą, nie tylko ja – sam Filip też.

Ostatnim razem narzekałam nieco na okładkę – nie dlatego, iż jest jakaś szpetna, ale po prostu nie do końca trafia w moje preferencje. Bohater podtrzymuje wprawdzie ten sam styl graficzny, aczkolwiek od premiery jedynki to mnie nieco zmieniła mi się optyka. Ku mojemu ogromnemu rozczarowaniu, na rynku coraz częściej widzę książki z okładkami wygenerowanymi w AI. W momencie zaś, gdy tylu wydawców idzie na łatwiznę, podwójnie doceniam tych, którzy stawiają na pracę prawdziwych, żywych artystów. I taką właśnie możemy znaleźć tutaj. Tak więc, panie Sokołowski, zwracam honor i trzymam kciuki za kolejne wykony. Oby w kolejnym, finałowym już tomie również pojawiła się pańska grafika.

Level Up 2. Bohater to godna kontynuacja Re-Startu. Filip Panfiłow wciąż dzielnie rozwija się jako gracz i człowiek, a wątki związane z jego firmą wciągają i budzą w czytelniku ciepłe uczucia. Frustrujące momenty tylko wzmacniają potrzebę kibicowania Filowi, a cliffhanger na końcu tomu pozostawia niedosyt, przez który z niecierpliwością będę wypatrywała finałowego tomu. Mam nadzieję, iż zakończenie tej historii będzie równie satysfakcjonujące co jej dotychczasowy przebieg – a najlepiej jeszcze bardziej.


Autor: Dan Sugralinow
Tłumaczenie: Leszek Kazimierski
Okładka: Piotr Sokołowski
Wydawca: Insignis
Premiera: 25 lutego 2026 r.
Oprawa: miękka
Stron: 424
Cena katalogowa: 49,99


Powyższa recenzja powstała dzięki współpracy z wydawnictwem Insignis. Dziękujemy!
Fot. główna: materiały promocyjne – kolaż (Insignis)

Idź do oryginalnego materiału