POLAK POTRAFI | O NIEZNANYM FILMIE ANDRZEJA WAJDY | POSŁUCHAJ ROZMOWY
Filmografia Andrzeja Wajdy poszerzyła się o kolejny, nieznany dotąd film, i to zrealizowany 56 lat temu.
Historia odnalezienia filmu rozpoczęła się kilkanaście tygodni temu. W jednym z sierpniowych numerów czasopisma „Ekran” z 1970 roku odkryto niewielką wzmiankę informującą, iż Andrzej Wajda ma zamiar zrealizować film pod roboczym tytułem „Artysta” z Markiem Perepeczko w roli głównej.
Szczegółowo opowiedział o tym w audycji „Polak potrafi” doktor Jarosław Grzechowiak.
– Zacząłem troszeczkę wokół tej informacji, mówiąc kolokwialnie, chodzić. Znalazłem kolejne materiały, które dowodziły tego, iż ten film powstał. Były one w archiwum w Milanówku, które przechowuje dokumenty Przedsiębiorstwa Realizacji Filmów Zespoły Filmowe, w ramach którego dla Telewizji Polskiej ten film został zrealizowany. Później okazało się, iż w Telewizji Polskiej istnieje kopia tego filmu. To już był ostatni etap i wielka radość, wielka satysfakcja z informacji, iż ten film się zachował – mówił.
Za produkcję filmu odpowiedzialni byli twórcy „Brzeziny”. Grzechowiak wyjaśniał w RDC, dlaczego film nigdy się nie ukazał. Jak wskazał, wiele spraw poszło niezgodnie z myślą reżysera.
– W Wytwórni Filmów Fabularnych w Łodzi, gdzie film był montowany, zagubiono jedno ujęcie tego filmu. Film „Lekcja pływania” był zrealizowany na taśmie barwnej, która pozostała po realizacji filmu „Brzezino”. Na różne sposoby starano się rozwiązać ten problem. Koniec końców znaleziono to ujęcie, ale było ono z czarno-białego kontrnegatywu. Ujęcie to zostało włączone do filmu, ale skutkiem tego cały film „Lekcja pływania” też musiał stać się czarno-biały – wyjaśnił dr Grzechowiak.
Materiały produkcyjne opisywały wspomniany film jako „żart filmowy”. Jego bohaterem był pływak, który ćwiczy na jednym z basenów. Początkowo pływa samotnie, indywidualnie, stosując własny styl.
Gdy obok rozpoczyna się grupowa lekcja pływania, bohater dołącza do niej. Zanika jego własny sposób pływania, zaczyna się zachowywać tak jak grupa, poganiana przez niewidocznego na ekranie ratownika wydającego komendy trenującym.
Autorem zdjęć był Zygmunt Samosiuk, kierowniczką produkcji – Barbara Pec-Ślesicka, montażystką – Halina Prugar.
„Lekcja pływania” powstała na podstawie scenariusza Andrzeja Wajdy i Zdzisława Maklakiewicza. Pomysłodawcą scenariusza był właśnie Maklakiewicz. Film trwa niespełna trzy minuty.
– Ta niespełna trzyminutowa „Lekcja pływania” pokazuje, iż Andrzej Wajda i Zdzisław Maklakiewicz potrafili w bardzo króciutkiej historii, określanej wówczas w materiałach produkcyjnych jako „żart filmowy”, pokazać uniwersalną i zrozumiałą również dzisiaj w Polsce i w innych kręgach kulturowych, historię o zatracaniu swoich wartości. Myślę, iż był to komentarz i do tamtych czasów, i do czasów dzisiejszych – dodał dr Grzechowiak.
Uchwałą Senatu RP rok 2026 został uznany Rokiem Andrzeja Wajdy. „Odkrywcy” filmu mają nadzieję, iż z tego powodu film „Lekcja pływania” zostanie zaprezentowany w kinach, telewizji lub na serwisach streamingowych.













