Lamia w halo tu polsat. O swoim udziale w "Farmie" mówi "albo grubo, albo wcale"

swiatseriali.interia.pl 2 dni temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


Agnieszka Grochowska, czyli Lamia z programu "Farma" była dzisiaj gościnią w halo tu polsat. Opowiedziała o swoim udziale w "Farmie": "albo grubo, albo wcale".


halo tu polsat: Lamia gościnią programu Polsatu


"Farma" to reality show, w którym uczestnicy porzucają nowoczesny styl życia, by zamieszkać w wiejskim gospodarstwie pozbawionym udogodnień. Na farmie uczestnicy opiekują się zwierzętami, uprawiają warzywa i owoce oraz wykonują zadania. Rywalizacja pełna przyjaźni, intryg i niespodzianek toczy się o tytuł Super Farmera. Program jest emitowany od poniedziałku do czwartku na antenie Polsatu o godz. 20:30. Jedną z uczestniczek, która w najnowszej edycji programu wywoływała największe kontrowersje była Agnieszka Grochowska, czyli Lamia. Była uczestniczka "Farmy" opowiedziała o swoim udziale w programie w dzisiejszym odcinku halo tu polsat.Reklama


halo tu polsat: Lamia o swoim udziale w "Farmie"


"Jesteś postacią kontrowersyjną? Tak byłaś odbierana. Jak będziesz z perspektywy wspominać ten czas na farmie i to wszystko, co tam się wydarzyło" - zapytał gościnię Tomasz Wolny.


"Ja do spokojnych osób nigdy nie należałam" - opowiadała Agnieszka Grochowska. "Myślę, iż nie osiągnęłabym tego w życiu, co osiągnęłam (...) Kiedy pracowałam na etacie, musiałam wykazać się charyzmą, nastawieniem, bojowością, a nauczyli mnie tego mężczyźni. Pracowałam z mężczyznami, powiedzmy było ich około 500, a dziewczyn z 10 w takiej grupie, więc musiałam się nauczyć być silną. To środowisko męskie nauczyło mnie być twardą i nie dawać sobie dmuchać w kaszę".


Dodała również: "Generalnie jestem bardzo wrażliwą osobą, po tym, jak urodziłam dzieci. Przed porodami w ogóle nie uroniłam chyba łzy. Zawsze mówiono, iż ja to chyba nie mam serca, bo nie płaczę".
Agnieszka Grochowska zdradziła także, iż postawiła na to, by ją zapamiętano.
"Miałam do wyboru jakby dwa wyjścia: albo wygrywam program, albo robię wszystko, żebym nie zapamiętano. Albo grubo, albo wcale (...) Bardzo ciężko jest mi przekonać ludzie do tego, co wam pokazałam. Oczywiście nie mogę się wyprzeć tych wszystkich rzeczy, które tam mówiłam, jak się stawiałam. Z zasady mam taki charakter, iż lubię postawić na swoim. Jestem spod znaku lwa - muszę błyszczeć, rządzić; to mnie trzeba słuchać i najlepiej, żeby za mną wszyscy poszli. Nie udało mi się, to nie przekonałam tych ludzi do siebie, ale dlatego, iż to jest gra i rywalizacja, tam nikt nie będzie słuchał tego, co ja mówię. To nie będzie tak, iż Aga coś mówi i chodźmy (...) Wiedziałam, iż to nie zadziała, więc musiałam zmienić swoje nastawienie i po prostu trochę zagrać. Ale widać zagrałam bardzo dobrze, bo wszyscy się na to dali nabrać" - wyznała.
Zobacz też: Buduje międzynarodową rozpoznawalność. Ostatnie lata to szalona przygoda
Idź do oryginalnego materiału