Łabędzi śpiew. W filmie „La Grazia” Paolo Sorrentino wraca do starcia starości z młodością [Recenzja]

zwierciadlo.pl 9 godzin temu
Zdjęcie: Zdjęcia z planu „La Grazia” (Fot. Andrea Pirrello)


Przed końcem kadencji, na biurku prezydenta Mariano De Santisa lądują trzy teki. Jedna zawiera wielokrotnie dopracowywaną ustawę o eutanazji, dwie pozostałe – prawa łaski dla skazanych na dożywocie. Mistrza w robieniu uników w końcu udaje się zagonić w kozi róg. To ostatnie chwile, żeby odchodzący ze stanowiska prezydent zrobił w swoim życiu coś znaczącego i ryzykownego. Paolo Sorrentino po „Bogini Partenope” na szczęście zostawia w spokoju piękne, niedostępne kobiety. Ponownie łączy się z Tonim Servillo i skupia się na tych, których rozumie najlepiej: mężczyzn u schyłku życia.
Idź do oryginalnego materiału