REKLAMA
Zobacz wideo
Intensywne działania policji. To stało się w wakacje
Szeryf w poruszających słowach o zaginięciu Nancy Guthrie. "Trzeba mieć nadzieję"Kilka dni po zaginięciu do redakcji TMZ trafił rzekomy list z żądaniem okupu. Autorzy listu rzekomo domagali się zapłaty kilku milionów dolarów w Bitcoinach w zamian za uwolnienie matki dziennikarki. Savannah Guthrie i jej rodzeństwo zwrócili się do potencjalnych porywaczy. - Jako rodzina robimy wszystko, co w naszej mocy. Jesteśmy gotowi rozmawiać. Musimy mieć pewność, iż ona żyje i iż jest w waszych rękach. Chcemy się z wami skontaktować i jesteśmy gotowi słuchać. Prosimy, odezwijcie się do nas - komentowali na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych.Służby dalej badają sprawę zaginięcia Nancy Guthrie. Szeryf hrabstwa Pima, Chris Nanos, który przewodzi śledztwu, wystąpił w programie "Today" i opowiedział o szczegółach. Prowadząca Liz Kreutz zapytał mężczyznę o to, czy ma nadzieję, iż zaginiona kobieta wciąż żyje. Nie krył poruszenia. - Trzeba mieć nadzieję. Dajcie spokój, to czyjaś mama. Znajdziemy ją - mówił z drżącym głosem. Nancy Guthrie - galeriaOtwórz galerięSavannah Guthrie zwróciła się do internautów. "Wznieście z nami swoje modlitwy"Internauci wspierają Savannah Guthrie i komentują jej treści w mediach społecznościowych. W jednym z postów dziennikarka podziękowała za słowa otuchy i poprosiła o dalszą modlitwę za mamę. "Dziękujemy za wzniesienie naszych modlitw za naszą ukochaną mamę, naszą najdroższą Nancy, kobietę o głębokiej wierze, która jest dobrą i wierną służebnicą. Wznieście z nami swoje modlitwy i uwierzcie razem z nami" - pisała.











