Kwiat, Bakteria, Bronx – recenzja komiksu. Komiksowe światy Saichanna

popkulturowcy.pl 8 godzin temu

Alberto Saichann to argentyński rysownik i artystka komiksowy. Pozostawił po sobie wiele znakomitych prac, a Kwiat, Bakteria i Bronx należą do ciekawszych przykładów jego twórczości.

Saichann. Wirtuoz komiksowy, który pozostawił po sobie liczbę plansz wielce imponującą zarówno pod względem jakościowym, jak i ich intensywności. Czy to solo, czy we współpracy z wielkimi scenarzystami (nie każdy przecież rysował do scenariuszy Barreiro, Albiaca, Ferrariego, czy Mazzitellego) rozruszał swoją kreatywnością medium komiksowe.

Z tych ledwie kilku lat kariery, za to bardzo produktywnych, kiedy tworzył dla trzech odmiennych pism (Skorpio, Fierro i Nippur Magnum), pochodzą opowieści składające się na niniejszy tom. To ledwie próbka niezmierzonego talentu Alberto Saichanna, jednego z nieco zapomnianych bohaterów komiksu argentyńskiego. Odkryjcie go dla siebie. Zapraszamy!

Powyższy fragment wprowadzenia autorstwa Andrésa Accorsiego trafnie przedstawia Saichanna jako artystę, który powinien być wymieniany w gronie największych argentyńskich (i nie tylko) twórców komiksowych. Prezentowany zbiór obrazuje, jak znakomicie urzeczywistniał swoimi rysunkami zarówno scenariusze traktujące o wojnie w Wietnamie, jak i opowiadające historie rodem z Nowego wspaniałego świata i Roku 1984. A na deser Saichann zabiera czytelników na niegościnny Bronx.

– opis wydawcy

Zobacz również: Wojny Lucasa. Tom 1 – recenzja komiksu. Dla marzycieli…

Kwiat, Bakteria, Bronx to zbiór opowiadań, w który skład wchodzą tytułowe komiksy. Choć wszystkie historie ilustrował Alberto Saichann, jego postać to jedyny element, który łączy te opowieści. Na wstępie należy więc zaznaczyć, iż Kwiat, Bakteria i Bronx to trzy zupełnie odrębne historie – różnią się nie tylko pod względem fabularnym, jak i wizualnym. Każde z opowiadań podejmuje inną tematykę i koncentruje się na różnych zagadnieniach. Ich warstwa wizualna również wyraźnie się od siebie odróżnia, momentami aż trudno uwierzyć, iż stoi za nią jedna osoba. Dzięki temu Kwiat, Bakteria, Bronx wyróżnia się wyjątkową różnorodnością i oferuje czytelnikowi wielowymiarowe doświadczenie, w którym każda z historii wybrzmiewa na swój własny, niepowtarzalny sposób.

Kwiat skupia się wokół trójki uczestników wojny w Wietnamie. Poznajemy historię amerykańskiego żołnierza oraz jego wietnamskiego przeciwnika. Osobą, która łączy ich losy, jest kobieta znana wszystkim jako Kwiat. Komiks traktuje o bezsensie wojny, ukazując jej destrukcyjny wpływ na jednostkę i relacje międzyludzkie. Skupia się wokół swoich bohaterów i ich emocji – strachu, wewnętrznych pragnień i poczucia zagubienia, odsłaniając ich kruchość oraz próbę odnalezienia człowieczeństwa w nieludzkich warunkach. Jednak choć historia to interesujące przestawienie perspektywy kilku bohaterów, scenariuszowo czegoś tu zabrakło, przez co cała opowieść nie wybrzmiewa tak mocno, jakby mogła.

Bakteria zabiera czytelnika do pozornie idealnego świata z przyszłości, w którym ludzkie życie zdominowały maszyny. Przez jeden błąd nasz główny bohater staje się tytułową bakterią – człowiekiem, który nie pasuje już do idyllicznego systemu. Ścigany przez służby porządkowe, mężczyzna z czasem przekonuje się, w jak bardzo zakłamanej rzeczywistości przyszło mu żyć. Postanawia więc zbuntować się przeciw autorytarnym rządom władzy. Bakteria to naprawdę świetnie napisana opowieść, która wciąga czytelnika od pierwszej strony. Posiada ciekawie wykreowany świat, angażującą historię, a także zakończenie, które wbija w fotel. Do tego wszystkiego dochodzą wspaniałe ilustracje Saichanna, który w kreatywny i dopracowany sposób ukazuje wizję świata przyszłości. Bakteria to zdecydowanie moja ulubiona historia z tego zbioru, jak i jeden z lepszych komiksów, jaki przyszło mi do tej pory przeczytać.

Bronx to ostatnia historia ze zbioru, której autorem zarówno scenariusza, jak i ilustracji jest Alberto Saichann. Artysta ukazuje czytelnikowi krótkie opowieści o osobach pochodzących z tytułowego Bronxu. W ich skład wchodzą między innymi historie o walecznym bokserze, zadufanej w sobie telewizyjnej gwiazdy, niespełnionym perkusiście czy o dwóch zdesperowanych bezdomnych, którzy postanawiają dokonać napadu na sklep. Każdy epizod przedstawia odrębną historię z wyrazistą puentą, a wszystkie razem tworzą mozaikę ludzkich losów. To świat pełen brudu, przemocy i absurdu, w którym Saichann kreśli surowy, bezkompromisowy obraz Bronxu. Całość przyciąga świetną, wyrazistą kreską, choć pod względem fabularnym nie jest to już tak mocny punkt zbioru.

Kwiat, Bakteria, Bronx to interesująca pozycja, która zaskakuje swoją różnorodnością. Pod względem wizualnym się prezentuje mistrzowsko. Alberto Saichann udowadnia, iż potrafi swobodnie operować stylem i dostosowywać go do charakteru opowiadanej historii. jeżeli chodzi zaś o scenariusze, uważam, iż każdy znajdzie tu coś dla siebie. Osobiście najwyżej oceniam Bakterię, jednak warto samemu sięgnąć po ten tytuł i przekonać się, która z opowieści najbardziej trafi w wasz gust.


Powyższa recenzja powstała we współpracy z wydawnictwem Lost In Time. Dziękujemy!


Fot. główna: okładka komiksu // Wydawnictwo Lost In Time

Idź do oryginalnego materiału