Kuny coraz śmielej wchodzą między domy. Płacą za to kierowcy i właściciele poddaszy
Zdjęcie: Kuny coraz śmielej wchodzą między domy. Płacą za to kierowcy i właściciele poddaszy
Kuna domowa dawno przestała być zwierzęciem kojarzonym wyłącznie z lasem. Na Pomorzu, w regionie z dużą liczbą domów jednorodzinnych i bliskością terenów zielonych, radzi sobie równie dobrze na osiedlu, w garażu i pod dachem. Jesienią, gdy noce robią się chłodniejsze, zwierzęta chętniej szukają ciepłych kryjówek, a to zwykle oznacza dwa scenariusze znane mieszkańcom: samochód, który rano nie chce odpalić, albo poddasze, z którego nocą dobiega tupot.Dlaczego kun wokół nas przybywa?Obok człowieka
















