Czy Gary Oldman faktycznie chodzi po planie „Kulawych koni” w tłustych włosach, prykając na prawo i lewo? A może jest coś, co kultowy aktor przejął od tego unikatowego bohatera? Czas rozwiać wątpliwości.
Gary Oldman jest związany z kreacją Jacksona Lamba od 2022 roku i wiele wskazuje na to, iż przed nami jeszcze kilka lat emisji serialu „Kulawe konie„. Czy w tym czasie kultowy aktor zbliżył się choć trochę do tego… nietypowego bohatera?
Kulawe konie – Gary Oldman vs Jackson Lamb
Wśród największych współczesnych gwiazd ekranu nie brakuje aktorów metodycznych, czyli takich, którzy na czas powstawania projektu nie wychodzą z roli choćby poza planem filmowym. Całe szczęście, Gary Oldman nie jest zwolennikiem słynnej „metody”. W innym wypadku jego koledzy i koleżanki z planu „Kulawych koni” mieliby wyjątkowo utrudnione życie.
— Ludzie pytają Kristin Scott Thomas i Jacka Lowdena: „Czy on śmierdzi?”. Cóż, ja nie śmierdzę. Wiecie, to tylko iluzja. To wszystko makijaż i żel do włosów. Ja naprawdę mógłbym zamienić się w Jacksona Lamba w mgnieniu oka, choćby teraz. To znaczy, nie zamierzam tego robić, ale, no wiecie, nosi się w sobie DNA tej postaci – mówił Oldman na konferencji prasowej, w której uczestniczyła Serialowa.
A czy na przestrzeni lat ceniony aktor przejął któryś z licznych (i nie do końca przyzwoitych) nawyków Lamba? jeżeli liczyliście na to, iż Oldman zamienia się w szefa Slough House po godzinach pracy, to również będziecie zawiedzeni. Prawda jest bowiem taka, iż zdobywca Oscara nie mógłby różnić się bardziej od swojego bohatera z „Kulawych koni”.
— Lubię zjeść fast food od czasu do czasu, ale raczej ich unikam. Lubię takie jedzenie. Nie palę. Nie piję już alkoholu. Jestem o wiele łagodniejszy niż on. Jackson Lamb nie ma żadnych hamulców, jest niesamowicie bezpośredni w stosunku do ludzi, a ja unikam konfrontacji.
Życie jest zbyt krótkie. Kiedy byłem młodszy, pewnie byłem ostrzejszy, ale nie chcę ranić uczuć innych. Nie chcę, żeby ludzie czuli się gorsi albo czulu się nieswojo. Lamb ma w sobie stronę, która faktycznie czerpie z tego przyjemność. Mam więc nadzieję, iż niczego się od niego nie nauczyłem. No i nie puściłem bąka od 1971 roku – podsumował ze śmiechem aktor.
Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o kulisach jednego z największych hitów Apple TV, koniecznie sprawdźcie inne wypowiedzi Oldmana, jak choćby tę, w której opisuje on, gdzie tkwi tajemnica sukcesu serialu „Kulawe konie”. Co ciekawe, emitowany w tej chwili sezon 6 jest pierwszym w historii, w którym twórcy postanowili na adaptację nie jednego, a dwóch tekstów Herrona. jeżeli zastanawialiście sie, co doprowadziło do tej decyzji, rzućcie okiem na argumentację reżysera wokół tego, jakie książki wykorzystał 6. sezon „Kulawych koni”.
Serialowa przedpremierowo widziała całą serię, a jeżeli chcecie dowiedzieć się, co o niej myślimy, zajrzycie tutaj: Kulawe konie sezon 6 – recenzja.
















