"Kulawe konie" – gwiazdor tego hitu miał zostać Jacksonem Lambem. To byłby szalony casting

serialowa.pl 2 godzin temu

Wyobrażacie sobie kogoś innego w roli Jacksona Lamba niż Gary’ego Oldmana? My też nie. Tymczasem okazuje się, iż o kultową kreację ubiegał się ten gwiazdor „Downton Abbey”.

Od głowy arystokratycznej rodziny Crawleyów do szefa zapierdziałego Slough House? Taką drogę mógł przejść Hugh Bonneville, czyli ekranowy hrabia Grantham z kultowego „Downton Abbey„. Na drodze do roli Jacksona Lamba w serialu „Kulawe konie” stanął mu jednak nie kto inny jak Gary Oldman.

Kulawe konie – Hugh Bonneville jako Jackson Lamb?

O kulisach castingu do hitowego kryminału komediowego Apple TV Bonneville opowiedział w rozmowie z dziennikiem „The Telegraph„. Gwiazdor „Downton Abbey” przyznał, iż ambitnie przyszykował się do przesłuchania, ale jego marzenia prysły szybciej, niż kariera niejednego niekompetentnego szpiega MI5.

— Moja agentka powiedziała mi, iż jest taka rola, do której reżyser castingu uważa, iż raczej się nie nadaje, biorąc pod uwagę to, co robiłem do tej pory, ale ona wiedziała, iż dam radę. Zapytałem: „Co to za rola?”. Odpowiedziała, iż to naprawdę cuchnący, okropny facet, który siedzi w swoim biurze, nie goli się i pierdzi”. Zamilkłem, a ona na to: „Jest okropny, nikt go tak naprawdę nie lubi, ale jest swego rodzaju antybohaterem i na pewno go polubisz. Pójdziesz na przesłuchanie?”. Odpowiedziałem: „Oczywiście…”.

Przestałem się golić i myć, dosłownie wylałem herbatę na koszulę – robiłem najróżniejsze rzeczy. Pojawiłem się na spotkaniu, a reżyser castingu otworzył drzwi i pomyślał: „Boże, co to ma być?”. Przeszedłem do czytania i uznałem, iż wyszło całkiem nieźle, a następnego dnia dostałem wiadomość: „Właściwie to aktor, któremu zaproponowano tę rolę i który ją odrzucił, zmienił zdanie”. Tak więc był to Gary Oldman w serialu „Kulawe konie”.

„Downton Abbey”/”Kulawe konie” (Fot. ITV/Apple TV)

Koniec końców – jak przyznaje Bonneville – aktor nie ma urazy do Oldmana. Wystarczyło, by gwiazdor „Downton Abbey” zobaczył, jakie cuda wyczynia na ekranie jego kolega po fachu, by przyznać, iż nikt nie mógłby się z nim równać.

— Jest mnóstwo ról, których nie dostałem, i czasem myślisz sobie: „No cóż, za żadne skarby tego nie obejrzę”. Potem to sobie oglądam i myślę sobie: „O, teraz rozumiem, czemu go obsadzili”.

Dodajmy, iż w drugiej połowie tego roku ofertę Apple TV powinien zasilić 6. sezon „Kulawych koni”, który przeniesie na ekran książkę „Joe Country”. W tekście Micka Herrona Lamb wysyła swój zespół Slough House do Walii na wyjątkowo niebezpieczną misję. Czego jeszcze możemy spodziewać się po nowej odsłonie? Odpowiedzi w tej kwestii udzielił nam finał 5. sezonu „Kulawych koni”.

Kulawe konie – serial dostępny na Apple TV

Idź do oryginalnego materiału