W grudniu media obiegła wiadomość o rozwodzie Sandry Kubickiej i Aleksandra Barona. Już wcześniej modelka informowała, iż zamierza rozstać się z partnerem, ale para dała sobie jeszcze jedną szansę. Jak się jednak okazało, nie udało się uratować małżeństwa i Kubicka zdecydowała się na ponowne złożenie papierów rozwodowych w sądzie. Niedługo potem ogłosiła, iż wyprowadziła się ze wspólnego domu i przeprowadziła do nowego mieszkania, sugerując, iż zaczęła nowy etap życia. Sandra Kubicka pokazała, jak spędziła sylwestra. Podzieliła się z fanami przemyśleniami na temat nowego roku.
REKLAMA
Zobacz wideo Ukochany rzucił Gessler w dniu osiemnastki. "Jeden związek się kończył, a miał być małżeństwem. Drugi się zaczynał"
Sandra Kubicka spędziła sylwestra z synem. Tak napisała o synu
Sandra Kubicka 31 grudnia opublikowała post, w którym podsumowała 2025 roku. Celebrytka zdecydowała się na szczere wyznanie i przyznała, iż nie był to najlepszy dla niej czas. "Były próby ratowania małżeństwa, potem poronienie, depresja i ataki paniki, które powróciły po latach z potrójną mocą. To był chyba szczerze mój najgorszy rok w życiu i jedyne, co chcę z niego pamiętać, to chwile z moim synem" - czytamy.
Sandra Kubicka sylwestra postanowiła spędzić w domu w towarzystwie syna. Na Instagramie pokazała krótkie nagranie, na którym widać, jak ogląda pokaz fajerwerków, trzymając syna w ramionach. Podzieliła się także emocjonalnym wpisem. "Mówią, iż jeżeli twoim pierwszym dzieckiem jest chłopiec, to dlatego, iż Bóg wiedział, iż nadszedł czas, abyś była kochana jak nikt inny i pokazał ci, czym jest prawdziwa miłość. Szczęśliwego roku 2026. Ja i Leo jesteśmy gotowi na ciebie" - napisała Kubicka.
Aleksander Baron nie mógł spędzić świąt z synem. "To było dla mnie bardzo trudne"
W tym roku Aleksander Baron nie spędził świąt Bożego Narodzenia z synem. Muzyk opublikował na InstaStories zdjęcie z dzieckiem i wyjaśnił, dlaczego nie mogli być w tym czasie razem. "To było dla mnie bardzo trudne nie widzieć się z moim synkiem przez siedem dni. Nie dane nam było spędzić razem świąt w tym roku, bo przez stan zdrowia Leosia nie mogłem go zabrać ze sobą do mojej rodziny we Wrocławiu" - napisał Aleksander Baron. W dalszej części publikacji podkreślił, iż już się zrehabilitował. "Na szczęście już wróciłem i nadrabiamy od rana we dwóch zaległości w obecności, uważności, euforii i miłości" - dodał. Więcej przeczytasz tutaj: Baron nie spędził świąt z synem. Wyjawił powód. "To było dla mnie bardzo trudne"








