Kto wcieli się w Voldemorta? Aktor przez przypadek się wygadał

swiatseriali.interia.pl 15 godzin temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


Nie milkną spekulacje na temat obsady nowej adaptacji "Harry'ego Pottera". Wiadomo już, kto wcieli się w trójkę głównych bohaterów, ogłoszono także aktorów w rolach drugoplanowych. Tajemnicą pozostaje postać Voldemorta. W sieci viralem stało się nagranie, na którym Ralph Fiennes sugeruje pewnego znanego aktora do tej roli.


Trwają prace nad serialową adaptacją "Harry'ego Pottera" autorstwa J.K. Rowling. Produkcja ma liczyć siedem sezonów, z których każdy opowie na nowo jedną część sagi. Autorka książek o młodym czarodzieju pełni funkcję producentki serialu i aktywnie uczestniczy w procesie twórczym. Serial ukaże się na HBO Max.
Do głównych ról wybrano młodych aktorów spośród ponad 32 tysięcy kandydatów w wieku od 9 do 11 lat. W tytułowego bohatera wcieli się Dominic McLaughlin, znany wcześniej z produkcji "Grow". Rona Weasleya zagra Alastair Stout, który do tej pory pojawiał się głównie w reklamach. Z kolei w roli bystrej Hermiony zobaczymy Arabellę Stanton - najbardziej doświadczoną z całej trójki. Już jako dziewięciolatka zdobyła angaż w musicalu "Matylda", wystawianym w londyńskim Cambridge Theatre w latach 2023–2024.Reklama


W roli Neville'a Longbottoma zobaczymy Rory'ego Wilmota, Dudleya Dursleya zagra Amos Kitson, Louise Brealey wystąpi jako Madam Rolandę Hooch, a Anton Lesser jako Garrick Ollivander. W roli Minervy McGonagall zobaczymy Janet McTeer. Paapa Essiedu wcieli się w postać Severusa Snape’a. W roli profesora Albusa Dumbledore'a wystąpi John Lithgow. Jako Rubeusa Hagrida zobaczymy Nicka Frosta. W serialu zagrają także Luke Thallon (Quirinus Quirrell) i Paul Whitehouse jako Argus Filch.


Kto zagra Voldemorta w "Harrym Potterze"?


Wciąż nie wiadomo, kto wcieli się w postać głównego czarnego charakteru. Ralph Fiennes, który grał Voldemorta w filmowej adaptacji, wzbudził falę spekulacji, sugerując, iż to Cillian Murphy mógłby wcielić się w tego bohatera w nadchodzącym serialu HBO. Na czerwonym dywanie podczas premiery "28 lat później - Część 2: Świątynia kości" Fiennes zasugerował, iż Murphy jest "bardzo dobrym wyborem" i dodał, iż - z tego, co wie - rola mogła już zostać obsadzona. Wideo z jego wypowiedzią gwałtownie stało się viralem.


Sam Murphy jednak nie podpisuje się pod tymi pogłoskami. We wrześniu 2025 roku w podcaście "Happy Sad Confused" aktor przyznał, iż o rzekomym obsadzeniu go w tej roli dowiedział się od swoich dzieci.
"Nic o tym nie wiem. Poza tym naprawdę trudno jest dorównać roli Ralpha Fiennesa. Ten człowiek jest absolutną legendą, więc powodzenia temu, kto będzie musiał wejść w jego buty" - mówił Murphy.
Czytaj więcej: "Nowa" Hermiona zabrała głos. To ona wystąpi w wyczekiwanym serialu
Idź do oryginalnego materiału