Księżniczka Anna na igrzyskach. Nie każdy pamięta, kim była 50 lat temu

gazeta.pl 1 godzina temu
Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026 ruszyły pełną parą. Na wydarzeniu nie brakuje znanych sportowców, ale i także przedstawicieli rodziny królewskiej. Media w Mediolanie zauważyły księżniczkę Annę.
Księżniczka Anna w swoim kalendarzu zawsze zaznacza Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Pojawiła się na nich w towarzystwie męża, którym jest sir Timothy Laurence. Para wzbudziła zainteresowanie, radośnie witając zgromadzonych sportowców. Czas igrzysk to wyjątkowy okres dla księżniczki ze względu na jej dawną karierę.

REKLAMA







Zobacz wideo Córka Bohosiewicz niczym księżniczka. Taka mama to skarb



Księżniczka Anna raduje się na igrzyskach. O jej działalności można mówić godzinami
Przypomnijmy, iż członkini rodziny królewskiej jako pierwsza ze swojej rodziny była reprezentantką Wielkiej Brytanii w trakcie Igrzysk Olimpijskich w Montrealu w 1976 roku. Brała udział w konkursie jeździeckim, angażując wyjątkowego konia, który należał do samej królowej Elżbiety II. Nieco później stała się członkinią komitetu Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego i działalność związaną z promowaniem brytyjskiego sportu kontynuuje po dziś dzień, współpracując razem z córką Zarą Tindall, która jest srebrną medalistką z 2012 roku.
Jeszcze przed rozpoczęciem tegorocznego wydarzenia księżniczka Anna nagrała materiał dla sportowców, przypominając, iż sam udział w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich jest niemałym sukcesem. Razem z mężem mieli na sobie takie same szaliki oraz płaszcze. Byli zachwyceni ceremonią otwarcia, na której można było usłyszeć takich wykonawców jak Mariah Carey, Andrea Bocelli oraz Lang Lang. Na specjalnym przyjęciu księżniczka Anna miała ponadto okazję spotkać inne sławy, jak ikonę mody, Donatellę Versace.


Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026. Stylistka jest zawiedziona wyborem stylizacji
Aleksandra Kapka w rozmowie z nami oceniła stroje Polaków podczas igrzysk. Zostały przygotowane przez sportową, kultową markę, ale mimo tego ekspertka zauważyła sporo niedociągnięć. - Stroje dla naszych olimpijczyków stworzyła niemiecka marka Adidas. Biorąc pod uwagę, iż większość państw stawia na rodzime firmy, był to moim zdaniem wybór kompletnie nietrafiony. Olimpiada to oczywiście przede wszystkim sport, ale także możliwość zaprezentowania kraju na arenie międzynarodowej - oceniła.
Idź do oryginalnego materiału