Książulo ponownie odwiedził tę knajpę. Nie do wiary, co znalazł w kebabie

gazeta.pl 1 godzina temu
Książulo jest znany z odwiedzania i recenzowania różnego rodzaju knajp i restauracji. Seria z kebabami cieszy się ogromną popularnością na jego kanale. Ostatnio influencer odwiedził miejsce, które kiedyś bardzo docenił. Tym razem się zawiódł.Książulo to znany kulinarny influencer. Regularnie odwiedza restauracje, knajpy i inne miejsca z jedzeniem. Następnie relacjonuje wszystko w mediach społecznościowych i wystawia swoje oceny, polecając lub odradzając miejsca swoim fanom. Jakiś czas temu wybrał się do znanej kebabowni, która ma kilka lokalizacji w Polsce. Był tak zachwycony, iż wyróżnił ją swoją naklejką jakości "MUALA". Po czasie postanowił do niej wrócić. Tym razem był zawiedziony.
REKLAMA






Zobacz wideo

Książulo skrytykował Gessler, a pochwalił Morana. Kucharz zabrał głos



Książulo kiedyś docenił tę kebabownię. Teraz się bardzo zawiódłKsiążulo wybrał się do trzech lokali znanej kebabowni, którą kiedyś był zachwycony. Influencer był zdania, iż miejsce serwuje bardzo dobre jedzenie. Już na starcie zaczęły się problemy. - Wczoraj dzwoniliśmy, (...) ale nie było mięsa. (...) Teraz jest tam straszne zamieszanie, jeżeli chodzi o mięso - wyznał influencer. Później było tylko gorzej. W jednym z lokali nie podobały mu się "ochłapy mięsa". W drugim zakupione jedzenie ważyło o 100 gramów mniej. Na tym nie skończyły się problemy. - Konsystencja gluta. Nieprzyjemne .(...). Strasznie mnie to wkurza i czuję zawód… Jestem w tym samym lokalu, blisko siebie, a dostaję zupełnie co innego. Nie powinno tak być. Wymknęło się to chyba spod kontroli - mówił oburzony. Oliwy do ognia dolał włos, znaleziony w jednym z kebabów. - Ojoj… mamy włosika - mogliśmy usłyszeć. Ostatecznie Książulo był zawiedziony. Zapowiedział jednak, iż jeszcze kiedyś wróci do tych lokali z kebabami, aby sprawdzić, czy jakość się poprawiła. Książulo miał problemy z nadwagą. Schudł aż 40 kilogramówKsiążulo przyznał, iż przytył w okresie rozpoczęcia swojej kariery internetowej. Ważył wówczas 118 kilogramów. Okazało się, iż sposób, w jaki chciał stracić kilogramy, mógłby przerazić niejednego dietetyka. Twórca internetowy postanowił sam wymyślić sobie "dietę". - Miałem dietę, sam ją sobie wymyśliłem. Liczyłem kalorie, nie jadłem żadnych syfów, zero soli, zero cukru (...). Jadłem 1700 kcal dziennie cztery-pięć posiłków. Te posiłki to był śmiech na sali - wyznał. Nie można również zapomnieć o ćwiczeniach. Na samym początku Książulo spędzał bardzo długi czas na bieżni. - Zjadałem 1700 kcal w ciągu dnia, a na bieżni spalałem między 800 a 1000 kcal, więc domyślacie się, jak się czułem - wyznał. Całą jego historię z odchudzaniem znajdziecie TUTAJ. ZOBACZ TEŻ: Książulo zapłacił 30 tys. zł za noc w polskim hotelu. Nie przebierał w słowach na temat kuchni
Idź do oryginalnego materiału