Nie zabraknie tu wartkiej, wyrafinowanej akcji w stylu Jamesa Bonda, wyrazistych postaci i napięcia trzymającego do samego końca.
Tytułowy Departament to tajny i elitarny oddział kontrwywiadu polskiego chroniącego pierwszego obywatela przed dezinformacją, manipulacją.
Strefa napięcia
Mowa jest tu o broni psychologicznej zastosowanej przez Amerykanów pod koniec lat 80. XX wieku w celu demontażu Związku Sowieckiego i jego satelitów. Na ten ślad wpadli również nasi wschodni sąsiedzi, planują zatem odwet na członkach sojuszu militarnego. Jak ta historia się zakończy? Tymczasem władzę w naszym kraju przejmuje obóz polityczny nieznoszący niezależności i samodzielności głowy państwa, a Rosjanie tylko na to czekali, już zacierają ręce. W odpowiedzi na zagrożenie, organizacja powołała specjalne struktury, Departament Theta pozostaje na celowniku... Dodam tu, iż poznajemy trzy różne perspektywy, m.in. twórcy oddziału, płk. Jarosława Targosza, pracownika Edmunda Skiby oraz szefa rosyjskiej dezinformacji w Polsce. Zbliża się szczyt NATO w Warszawie, wydarzenia osadzone są we współczesności. Autor kreśli alternatywną wizję upadku Bloku Wschodniego, podkreślając istotny wpływ wywiadów.
Thriller Departament Theta cechują wyraziści bohaterowie, często pozostają niejednoznaczni moralnie, a ich decyzje są obarczone czynnikiem ryzyka. Atmosfera gęstnieje, napięcie i ciekawość sięgają zenitu, błyskotliwe i plastyczne dialogi stanowią kolejną wartość opowieści. Czy dojdzie do eskalacji napięć i kto wyjdzie z tego zwycięsko?
Służby specjalne, intrygi polityczne, starcie potężnych wywiadów, manipulacja, zakulisowe działania
Ze względu na tempo narracji, świetną osnowę, całość przeczytałam dość szybko, tu nie ma miejsca na nudę i przewidywalność. Tu się dzieje, zważywszy, iż pisarz porusza bardzo aktualną problematykę. Rozdziały nie są rozwlekłe, Adamowi Podkowie udało się połączyć elementy political fiction i sensacji.
Treść pozwala oderwać się od rzeczywistości i zanurzyć w inny świat, przekonałam Was? Dla kogo lektura? Dla wszystkich gustujących w alternatywnej wizji historii, zakulisowych ustaleń.
Reasumując, powieść ma oczywiście charakter fikcyjny, ale z elementami niedopowiedzenia i niepokoju o przyszłość. Czy NATO mogłoby prowadzić takie operacje?
Autorowi dziękuję za przekazanie mi egzemplarza do recenzji (e-book).





