Książki, które mogą zainteresować…

przegladdziennikarski.pl 6 dni temu
  • Paweł Dybicz: „Pożegnanie z Polską Ludową”
  • Marcin Łuniewski: „Rosja”
  • Roch, Zdzisława i Jadwiga Wielanierowie: „Przecież wyjazd zagraniczny był w sferze marzeń… Korespondencja z obozów pracy w Erfurt i Steyr 1944/45”

-/-

  • UWAGA: polecam też wpis gościnny w PD z d. 6 lipca br. autorstwa Magdaleny Czejarek – omawiający książkę: „Hajduczki” (Muzyczne Zaułki Szczecina) Romana Adama Falkowskiego!

Ad.1

Danuta Waniek, w dedykacji przesłanej mi książki Pawła Dybicza napisała: „W nadziei, że… książka Pana zainteresuje”!

Tak, jak najbardziej zainteresowała, gdyż traktuję historię Polski – nierozerwalnie jako całość. Było, minęło, ale pozostanie w jej dziejach także okres POLSKI LUDOWEJ!

I nie wszystko, co Polacy – NASZ NARÓD – dokonali w czasie jej istnienia było złe. I nie powinno być zapomniane, a książka „Pożegnanie z Polską Ludową” m.in. służy temu. (Aby nowe pokolenia miały wiedzę rzetelną i sprawiedliwą o jej dokonaniach. I taką książką jest publikacja Pawła Dybicza).

Osobiste odczucia na temat PL prezentują w niej, oprócz wspomnianej wyżej Danuty Waniek (b. szefowej Kancelarii Prezydenta Kwaśniewskiego), takie prominentne i wiarygodne osobistości, jak: Aleksander Kwaśniewski, Andrzej Barcikowski, Leszek Miller, Zbigniew Siemiątkowski, a obok nich (powszechnie znanych polityków), także m.in. Jerzy Wiatr (b. min. edukacji narodowej w rządzie Włodzimierza Cimoszewicza) , Ewa Łętowska (pierwsza po przemianie ustrojowej rzecznik praw obywatelskich), Sławomir Wiatr (m.in. uczestnik Okrągłego Stołu po stronie Lewicy) i Andrzej Werblan (prof. nauk politycznych, jeden z b. sekretarzy KC PZPR).

Łącznie swoje teksty o „Polsce Ludowej” prezentuje w książce 15 osób.

Oprócz już wymienionych także:

Janusz Reykowski (prof., psycholog, b. przew. Komisji Analiz i Prognoz Społ.-Polit. KC PZPR), Andrzej Karpiński (ekonomista, b. zastępca przewodniczącego Komisji Planowania przy Radzie Ministrów),

Stanisław Gabrielski (b. przewodn. Stowarzyszenia „Pokolenia”),

Andrzej Gdula (pracował m.in. w latach 1996-2005 w Kancelarii Prezydenta jako dyrektor Zespołu Doradców),

Krzysztof Janik (jeden ze współzałożycieli Socjaldemokracji RP),

Marcin Święcicki (w rządzie Mazowieckiego min. współpracy gospodarczej z zagranicą, zaś w latach 1994-1999 prezydent Warszawy).

Jak z powyższego wynika, jest to grono zróżnicowane, obejmujące w swoim czasie ważne działy społeczno-polityczne PL (z wyjątkiem prof. Ewy Łętowskiej).

Za taki dobór osób należą się Autorowi – Pawłowi Dybiczowi, (ale i Wydawcy – „Iskry” i WSZYSTKIM bez wyjątku współautorom wypowiadającym się w książce) słowa uznania, w tym również za próbę ukazania z różnej perspektywy „Pożegnania z Polską Ludową”.

Choć książka Dybicza jest pozycją niewątpliwie ważną, nie odnosi się ona jednak do całej historii PRL-u, a przedstawia jedynie osobiste odczucia i przemyślenia w/w osób na temat przyczyn jej upadku.

Autorzy przedstawiają swoje opinie z osobistej perspektywy współuczestniczenia w wydarzeniach okresu transformacji, tzn. przejścia naszego kraju w drodze demokratycznych przemian z ustroju – nazwijmy to – państw bloku wschodniego, do sytemu państw zachodnich. I przypomnijmy, iż stało się to bez rozlewu krwi (z małym wyjątkiem), ale na drodze społeczno-politycznych i gospodarczych przemian.

Paweł Dybicz: „Pożegnanie z Polską Ludową”, Wyd. Iskry, s. 394, br. , Warszawa 2026

uHumanizmAd.2

Pisanie o tej książce przychodzi mi z niemałym trudem, gdyż – NIGDY NIE POGODZĘ SIĘ Z TYM, ABY JEDNO PAŃSTWO NAPADAŁO NA DRUGIE (jak Rosja na Ukrainę), ”rozstrzygając” w ten sposób powstały między nimi spór! Co jednak nie oznacza, aby o „Rosji” autorstwa Marcina Łuniewskiego nie napisać. Tym bardziej, iż Autor w sposób niezwykle interesujący (Jego książkę czyta się znakomicie!), konstruuje w niej różne scenariusze, oddając głos różnym ekspertom, w odniesieniu do przyszłości tego kraju. Czyni to także na podstawie własnej analizy sytuacji.

Spodobało mi się, iż Marcin Łuniewski we wstępie swej książki przypomniał stare rosyjskie porzekadło: „biez wodki (niczego) nie razbieriosz” – w znaczeniu, że: „rosyjskiej rzeczywistości na trzeźwo nie jest się w stanie zrozumieć”. Stąd zaproponował czytelnikom swoją prognozę bliższej i dalszej przyszłości Rosji. Z tej prognozy – niestety – nie wyłania się obraz optymistyczny. Dlatego absolutnie warto się z Jego obrazem przyszłości Rosji zapoznać. Zwłaszcza, iż wiąże się to także z naszą przyszłością, ponieważ „zbrodnie wojenne dokonywane w tej chwili w Ukrainie (oby Autor się mylił) zdecydowanie zwiększają akceptację rosyjskiego społeczeństwa, mającego i tak zafałszowany niewyobrażalną propagandą władzy obraz przemocy i zobojętnienie na krzywdy innych”. Co oczywiście zagraża nie tylko nam – Polakom, ale i innym demokratycznym państwom, będącym zachodnimi sąsiadami Polski (nie mówiąc już o państwach leżących na „wschodnich” rubieżach naszego kraju). I w tym sensie współczesna Rosja może być w najbliższej przyszłości jeszcze bardziej niż w tej chwili krajem bandyckim!

Według Autora „nic nie wskazuje na to, aby w najbliższych latach Rosja przestała nas „kłopotać”. I w tym duchu Autor zaprasza swych Czytelników do próby zrozumienia alternatywnych wersji rosyjskiej przyszłości! Polecam w każdym razie Czytelnikom Przeglądu Dziennikarskiego tę niezwykle interesującą książkę.

I jeszcze słowo o autorze. Marcin Łuniewski – to wytrawny dziennikarz specjalizujący się w tematyce Rosji oraz tematach wschodnich. Współpracuje m.in. z weekendowym wydaniem „Rzeczpospolitej”, magazynem „Nowa Europa Wschodnia” i redakcją newsową TVN24.

Marcin Łuniewski: „Rosja” – od rozpadu do faszystowskiej dyktatury; scenariusze przyszłości 2026-2036. Wyd. „Prześwity”, s. 263, br., Warszawa 2025

Ad.3

I dziś o jeszcze jednej, bardzo ciekawej książce, którą wręczyła mi na moim niedawnym benefisie w Salonie Literackim (Pragi Południe) Autorka opracowania książki – Maria Polakowska (za co Jej b. dziękuję). Książka jest korespondencją dwojga polskich więźniów z obozów pracy przymusowej dla robotników cudzoziemskich „Erfurt” i „Steyr” w latach 1944/45. I choć wydana w 2018 r. – postanowiłem napisać o niej, jako człowiek interesujący się tragicznymi wydarzeniami tamtego okresu, ponieważ są one ważnym dokumentem historycznym.

Autorem tej publikacji w zasadzie jest rodzina Wielanierów: Roch – mąż i ojciec, Zdzisaława – jego żona oraz piętnastoletnia Jadwiga – córka obojga.

Po upadku Powstania Warszawskiego, rodzina znalazła się w obozach pracy przymusowej na terenie Niemiec i Austrii, wtedy jeszcze wspólnej III Rzeszy. Rozłączeni członkowie rodziny odnaleźli się droga listowną, a książka jest interesującym dokumentem właśnie ich ożywionej korespondencji, trwającej ponad 3 miesiące.

Ojciec rodziny Roch Wielanier (1901-1978), jako żołnierz AK, brał czynny udział w powstaniu w okolicach Mokotowa i potem został wysiedlony wraz z ludnością cywilną, trafiając do obozu pracy dla cudzoziemców w Erfurcie. Stamtąd pisał listy do odnalezionej również w obozie pracy w Steyr (Górna Austria) swej żony i córki.

W roku 1945 rodzina wróciła – gdy tylko pojawiła się taka możliwość – do Polski!

Co jest interesującego w tych listach (pewnie mocno okrojonych przez cenzurę obozową)? Opis wspomnień z okresu powstania, a przede wszystkim – codziennych warunków życia w obozie, a zwłaszcza … pracy przymusowej w różnych prywatnych fabrykach zbrojeniowych oraz egzystencji w obozowych barakach.

W listach Rocha poznajemy np. opis brytyjskich i amerykańskich nalotów na miasto Erfurt (w Turyngii), gdzie on sam był uwięziony w obozie.

Jeszcze słowo o Autorce opracowania (m.in. której zawdzięczamy powstanie książki) – p. Marii Polakowskiej. Jest córką brata Rocha – Seweryna Makarego Wielaniera (1903-1993), urodzona w Warszawie, magister filologii polskiej (co szczególnie podkreślam, dzięki czemu Jej opracowanie jest najwyższej próby!). Tym bardziej, iż wzbogaca naszą wiedzę o wydarzenia tragiczne, które nigdy już nie powinny się powtórzyć! Nie wszyscy Niemcy byli zbrodniarzami i do dziś przeżywają traumę z powodu tego, co się wtedy między Polakami a Niemcami wydarzyło. Ślady takich postaw także znajdujemy w tej znakomicie wydanej książce, zawierającej liczne dokumentarne fotografie, indeks nazwisk i miejscowości oraz bogatą bibliografię (podzieloną m.in. na różne źródła: literaturę archiwalną, relacje, wspomnienia, wywiady i opracowania) oraz tłumaczenia streszczenia książki na niemiecki, angielski i rosyjski.

Roch, Zdzisława i Jadwiga Wielanierowie (opracowali MARIA POLAKOWSKA I JACEK ŻUREK) : „Przecież wyjazd za granicę był w sferze marzeń…, Korespondencja z obozów pracy Erfurt i Steyr 1944/45”. Wyd. Fundacja Badań nad Historią Kościoła im. ks. Wincentego Myszora, s. 372, pl. + obw., Warszawa – Katowice 2018, ISBN 978-83-949936-6-5

Idź do oryginalnego materiału