Od kilku tygodni członkowie brytyjskiej rodziny królewskiej budzą większe emocje niż zwykle. Wszystko przez Andrzeja Mountbatten-Windsora, który jest powiązany z aferą Jeffreya Epsteina. Były już książę nie tylko regularnie imprezował na wyspie przestępcy seksualnego czy utrzymywał kontakty z młodymi kobietami, ale także ujawniał Epsteinowi poufne i tajne informacje dotyczące Wielkiej Brytanii. Z tego względu 19 lutego został aresztowany i spędził kilkanaście godzin w areszcie pod zarzutem nadużywania stanowiska publicznego. Król Karol III wydał oświadczenie, a w miniony weekend wybrał się do Sandringham w hrabstwie Norfolk, gdzie w tej chwili mieszka jego młodszy brat.
REKLAMA
Zobacz wideo Tyszka ocenił zdjęcia rodziny królewskiej. "Smutku i szarości jest za dużo"
Król Karol III w Sandringham. Spotkał się z Andrzejem?
W sobotę, 28 lutego, i w niedzielę, 1 marca, król Karol III przebywał w królewskiej rezydencji w Norfolk, gdzie mieszka jego młodszy brat Andrzej. Magazyn "People" dowiedział się jednak, iż król nie spotkał się z Andrzejem i nie miał takich planów.
Podczas pobytu w Sandringham w niedzielę król Karol został sfotografowany, gdy wychodził na nabożeństwo w kościele św. Marii Magdaleny. Pojawienie się króla w rezydencji królewskiej nastąpiło niecałe dwa tygodnie po aresztowaniu Andrzeja w posiadłości w Norfolk i wywołało duże emocje. Natychmiast pojawiły się podejrzenia, iż doszło do spotkania braci.
Król Karol III zabrał głos po aresztowaniu Andrzeja. Wydał oświadczenie
W dniu, w którym Andrzej został aresztowany, król Karol kontynuował swoje oficjalne obowiązki, nie przerywając ich przez zaistaniałą sytuajcę. Uczestniczył wtedy w wydarzeniu podczas Tygodnia Mody w Londynie. Tam został przywitany przez zgromadzony tłum - reakcje były mieszane. Obok okrzyków poparcia pojawiały się gwizdy, a także pomruki niezadowolenia. Nie obyło się bez pytań dotyczących aresztowania brata i próśb o komentarz. Król Karol nie odniósł się jednak do tych kwestii.
Niedługo po aresztowaniu Andrzeja król Karol zdecydował się zabrać głos, wydając oficjalne oświadczenie. "Z najgłębszym niepokojem przyjąłem wiadomość dotyczącą Andrzeja Mountbattena-Windsora oraz podejrzeń o nadużycie stanowiska publicznego. Teraz sprawa zostanie poddana pełnemu, rzetelnemu i adekwatnemu postępowaniu wyjaśniającemu, prowadzonemu przez odpowiednie organy i we adekwatny sposób. W tej kwestii, jak podkreślałem już wcześniej, mają one nasze pełne i całkowite wsparcie oraz współpracę. Pragnę jasno zaznaczyć: prawo musi zostać zastosowane" - mogliśmy przeczytać.




