
Szeroki przekrój artefaktów na wystawie / materiały prywatne
Do Poznania niedawno przybyła wystawa fascynujących eksponatów ze Lwowa. Wobec realnych krzywd wyrządzanych ukraińskiej kulturze przez wojnę, warto zapoznać się z jej emblematycznymi przedstawicielami.
O wystawie
Wraz z końcem stycznia w poznańskim Muzeum Archeologicznym miało miejsce uroczyste otwarcie nowej wystawy czasowej „Kresy Europy – ze skarbca Lwowskiego Muzeum Historycznego”. Jak wskazuje sam tytuł, zbiory, które zaprezentowano, pochodzą ze Lwowa. W Poznaniu są niejako tylko przejazdem. Wcześniej były już wystawiane m. in. w Lublinie. Wystawa oferuje zbiór ponad 600 eksponatów rozmaitego pochodzenia, a w Poznaniu odwiedzać ją można do 17 maja.
Wedle słów Romana Chmelyka, dyrektora muzeum, Lwów od zawsze był miejscem stykania się różnych kultur. W samym mieście intensywnie mieszał się żywioł polski i ukraiński, nieustannie urozmaicany przez wpływy płynące ze wschodu, zarówno ze strony Rosji jak i Orientu. Jest to „miejsce styku Europy i Azji”. Nie dziwi więc, iż wystawa stawia na szeroką rozpiętość geograficzną i prezentuje przedmioty nie tylko z Europy wschodniej i środkowej, ale też dalekiej Azji czy choćby Afryki. Równie szeroki jest zakres czasowy, do którego można by przypisać obiekty.
Coś dla wszystkich
Najstarsze przedmioty pochodzą aż z VI tysiąclecia przed naszą erą i są artefaktami archeologicznymi odkrytymi w Ukrainie. To głównie różnego rodzaju naczynia ceramiczne związane z dawnymi kulturami stepowymi. Jednak już kilka od nich młodsze tabliczki gliniane zapisane pismem klinowym pochodzą z Mezopotamii i są prawdziwą gratką dla historyków. Warto je zobaczyć na własne oczy, by uświadomić sobie, jak stare są tak naprawdę podwaliny naszej cywilizacji, której początki wywodzą się właśnie z ziem żyznego półksiężyca.
Aby dopełnić kolekcji antycznej, na wystawie prezentowane są również zabytki kultury egipskiej w postaci dwóch zmumifikowanych głów ludzkich oraz mumii ptaka. Wszystkie trzy eksponaty zachowane są w świetnym stanie i robią naprawdę duże wrażenie. Poza tym na odwiedzajacych czeka obszerna kolekcja monet rzymskich, które odnaleziono na ziemiach zarówno Polski jak i Ukrainy.
Reszta wystawy również nie rozczarowuje. Przedstawione obiekty pochodzą z różnych miejsc i okresów. Za szkłem znajduje się zbiór pięknie zachowanej broni i elementów pancerzy, zarówno średniowiecznych jak i późniejszych. Koło siebie oglądać można napierśnik husarski oraz elementy wyposażenia wojowników perskich. W gablotach prezentują się najrozmaitsze sztuki oręża, od bojowego, przez paradny, po myśliwski. Są tam zarówno miecze, broń palna, a choćby niewielka armatka, z której salwy uświetniały co ważniejsze okoliczności na dworach.
„Stateczne mieszczanki, bogaci mieszczanie, dumni szlachcice, wielcy monarchowie” – wizerunki tych osób przedstawiają obrazy wchodzące w skład wystawy. Najbardziej znanym jest bez wątpienia „Portret Roxolany” nieznanego autorstwa, który przedstawia porwaną przez turków rusinkę, by została żoną sułtana Sulejmana Wspaniałego. Towarzyszą mu jednak portrety wielu innych osób, m. in. polskiej magnaterii z ziem wschodnich. Ciekawym akcentem jest kilka sztuk portretów trumiennych polskich szlachciców. Obrazy tworzone były przez znanych malarzy związanych z regionem, takich jak Teodor Axentowicz czy Kazimierz Pochwalski.
Cała osobna sekcja poświęcona jest różnego rodzaju przedmiotom powiązanym z kultem. Znajdują się tam figurki wotywne z Rzymu czy Egiptu, ale najważniejsza część zawiera duży zbiór różnego rodzaju amuletów i medalików, zarówno chrześcijańskich jak i pogańskich. Pochodzą one w większości z ziem dzisiejszej Ukrainy i stanowią dobitne potwierdzenie mieszania się różnych wyznań i kultur na tych terenach przez wieki.

Ważne zabytki polskiej kultury / materiały prywatne
Muzeum i wojna
Wraz z rozpoczęciem pełnoskalowej inwazji rosyjskiej na Ukrainę w lutym 2022 roku ukraińskie muzealnictwo stanęło przed trudnym wyzwaniem. Od pierwszych dni wojny ośrodki kultury ukraińskiej były specjalnie brane na cel, zarówno w działaniach frontowych jak i przez ostrzał placówek położonych w głębi kraju. W wyniku tych działań zniszczonych miało zostać ponad tysiąc obiektów dziedzictwa kulturowego. Dziewięćdziesięciu ośmiu ukraińskich przedstawicieli kultury straciło życie w wyniku konfliktu.
Wobec tak trudnej sytuacji wiele ośrodków muzealnych postanowiło zawiesić swoją działalność. Wystawy zostały zdemontowane, a prezentowane na nich obiekty przeniesione w bezpieczne miejsca. Pracownicy postanowili skupić się na katalogowaniu, opisywaniu i digitalizacji zasobów, by w ten sposób zwiększyć szansę na ich przetrwanie, a także umożliwić zapoznanie się z nimi mimo zamknięcia muzeów. Część pracowników Lwowskiego Muzeum Historycznego zajęła się działalnością humanitarną, a część zdecydowała się na dołączenie do ukraińskich sił zbrojnych. Jeden z nich, Mykola Majorczak, zginął w czasie działań wojskowych.
W kwietniu 2022 roku muzeum ponownie otwarto, intensyfikując działalność, stawiając większy niż wcześniej akcent na działalność edukacyjną. Wysłanie części eksponatów w podróż po polskich muzeach stanowi zarówno formę edukowania i promowania kultury ukraińskiej, jak i jest formą zabezpieczenia cennych obiektów w niespokojnych czasach.
Stanisław PIOTROWSKI






