KORDYLAS „Jestem” – o tym, jak być tłem we własnym życiu

strefamusicart.pl 3 godzin temu
Zdjęcie: Kordylas – jestem – photo2


„Jestem” to piosenka, która przyszła do mnie w czasie, gdy trudno było czuć cokolwiek oprócz wewnętrznego bezruchu. To momenty, w których świat się kręci, mijają dni, lata, ludzie – a Ty siedzisz i patrzysz w punkt, niezdolna/-y, by wykrztusić choćby słowo. Nie dlatego, iż nie masz nic do powiedzenia. Wręcz przeciwnie – to, co w środku, jest zbyt duże, zbyt głośne, zbyt trudne, by to unieść.

Ten utwór powstał z potrzeby wyrzucenia z siebie tej niemocy. Dla tych wszystkich, którzy mieli w życiu momenty, gdy czuli się jak tło. Jak puste powietrze. Dla tych, którzy mimo wszystko przez cały czas są – choćby nie chcieli i mieli chwile, w których poczuli się bezużyteczni.

Ale w „Jestem” jest też mała szczelina światła. W ostatnim wersie, w tym jednym kroku – być może pierwszym od dawna wyjściu z marazmu – jest pytanie: a co jeżeli jutro się nie zdarzy… Ale też: a co jeżeli jednak? Ten moment w utworze to nie deklaracja, to zawahanie. A każde zawahanie jest początkiem zmiany.

Ta piosenka jest dla tych, którzy myślą, iż już nie ma wyjścia. Może nie mam dla nich recepty. Chcę być jednak dowodem na to, iż można tę emocję przeżyć i iść dalej. Że można o niej mówić. I iż czasem samo „jestem” wystarczy. Na teraz. Chcę, żeby też każdy wiedział, iż nie jest sam w tak trudnych emocjach – tam na świecie gdzieś jest ktoś, kto też przeżywa najczarniejszy dzień swojego życia, ale kolejnego dnia wstanie i postawi krok, a potem każdy kolejny, aż znów znajdzie sens.

Idź do oryginalnego materiału