Konkursowo, w drodze, ekologicznie

kulturaupodstaw.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: fot. J. Mójta


Piotr Tkacz: Jak było na BitterSweet Festival? Taka nietypowa sytuacja to chyba duże wyzwanie?

Anna Duczmal-Mróz: Tak, bo wkraczamy na niebezpieczne pole łączenia różnych rodzajów muzyki z muzyką klasyczną. Do tej pory elektroniki raczej nie łączono z nami, dlatego tak ważne było, żeby robili to ludzie, którzy są naprawdę świetni w swoim fachu. DJ Markowy fantastycznie nas muzycznie połączył. Natomiast tancerze z kadry Polski, którzy są absolutnie wybitni, bardzo naturalnie odnaleźli się w naszym świecie muzycznym. W związku z tym powstała wyjątkowa jakość i to dało nam poczucie spokoju, iż to może być coś ciekawego. I chyba nam wyszło, bo publiczność była zachwycona, a projekt ma szansę ruszyć w świat.

PT: A teraz przed nami Konkurs Wieniawskiego – trochę jak powrót do domu, ale też za każdym razem inni uczestnicy, więc także coś niespodziewanego.

ADM: Tak, my jesteśmy bardzo zżyci z konkursem, zarówno poszczególni muzycy, jak i cała instytucja. Przez te wszystkie lata zdążyliśmy się już dobrze zaprzyjaźnić. Towarzyszenie skrzypkom jest z jednej strony dla nas nobilitujące, a z drugiej napawa nas euforią i szczęściem, dlatego iż gramy z młodymi muzykami, którzy dopiero budują swoją karierę. Mamy niezwykle odpowiedzialne zadanie, żeby ich w tej drodze wspomóc, a nie przeszkodzić.

PT: Trzymam kciuki!

ADM: Będziemy się starać, a program mamy wyjątkowy. Przy poprzedniej edycji wielokrotne wykonanie Mozarta było wyzwaniem – zachować świeżość, a zarazem wydobyć te szczegóły, które skrzypkowie w nich odnajdywali.

fot. J. Mójta

Tym razem mamy cztery koncerty z XX i XXI wieku, które mówią zupełnie innym językiem. To jest bardzo ciekawe, ponieważ skrzypkowie w tych utworach mogą pokazać swoje odczuwanie kameralistyki na tle repertuaru współczesnego.

Te koncerty: Kilara, Góreckiego, Wajnberga i Vasksa, są rzadziej grywane, zatem dają większą wolność w interpretacji, w odczuwaniu tempa i barw. Myślę, iż młodzi wykonawcy mają ogromne pole do popisu, żeby z jednej strony pokazać swoją wyobraźnię, a z drugiej fach – jak ją przekładają na język dźwiękowy,. Do tego dochodzi ścisła kooperacja z zespołem kameralnym, a w jury mamy skrzypków, którzy bardzo często występują w tym kontekście i na muzyce kameralnej świetnie się znają. Oni będą pod tym kątem też patrzeć, jak młody skrzypek współpracuje z zespołem.

PT: To faktycznie ciekawe… a co potem?

ADM: Po konkursie ruszamy w wir przygotowań do koncertów poznańskich przeplatanych koncertowaniem za granicą oraz naszymi projektami. Sezon artystyczny rozpoczniemy koncertem z Chórem Kameralnym UAM, którego szefem jest Krzysztof Szydzisz, a z którym od wielu lat współpracujemy. Wspólnie wykonamy „Requiem” Gabriela Fauré, jedno z piękniejszych dzieł łączących orkiestrę i chór. Solistą będzie wybitny śpiewak Artur Janda, z którym miałam już okazję występować parokrotnie, w moim sercu bardzo zapadło Requiem Mozarta. Wystąpi również z nami młody sopran chłopięcy z Poznańskiego Chóru Chłopięcego – bardzo zależało mi na tym, by „Pie Jesu” zabrzmiało anielsko i ten głos przenosi nas właśnie w taki nastrój. Wyjątkowy będzie także nasz gość specjalny: Lucas Debargue, występujący w najlepszych salach koncertowych, jak choćby Filharmonia Berlińska, bardzo doceniany i utalentowany pianista, który wykona „Koncert fortepianowy” Miłosza Magina. Tym razem nie będzie to Chopin, choć akurat w czwartym koncercie Magina odnaleźć można ewidentną fascynację i cytaty z koncertów Chopina, które tak dobrze znamy i kochamy.
Rok 2026 skończymy koncertem, na który złoży się „Souvenir de Florence”, utwór powszechnie uwielbiany i ja osobiście mam do niego dużą słabość. Wykonamy również „Adagietto” Mahlera z V symfonii, które powoduje, iż świat się zatrzymuje, oraz Elgara „Introdukcję i Allegro”, w którym wystąpi kwartet naszych koncertmistrzów. Wszystko to w oprawie będącej efektem naszej współpracy z Uniwersytetem Artystycznym w Poznaniu – w zeszłym sezonie często występowaliśmy z projektem „Amadeus ekologicznie”. Jest to wystawa, którą mieliśmy już okazję przedstawić publiczności poza Poznaniem i którą chciałabym, żeby Poznań też mógł zobaczyć, bo jest naprawdę piękna – związana z naturą i wszystkim naturalnym, co nas otacza. Ten koncert jest dla mnie prywatnie bardzo szczególny, ponieważ wieńczy 25 lat mojej pracy artystycznej jako dyrygent i są w nim elementy muzyczne oraz wystawa, które mają dla mnie duże znaczenie emocjonalne.
Z kolei nowy rok zaczniemy tradycyjnie już od festiwalu kameralnego, to już będzie jego piąta jubileuszowa edycja. Tu nasi muzycy występują w innym charakterze: solistów, w duetach, triach i kwartetach. Co roku program jest coraz bogatszy, muzycy rozbudowują go o coraz ciekawsze utwory, a publiczność bardzo polubiła to przedsięwzięcie. Ma ono niezwykłą aurę intymności, co buduje bliski związek między artystą, muzyką a odbiorcami.
Natomiast gościem specjalnym kolejnego koncertu będzie Szymon Nehring, który wykona „V Koncert fortepianowy” Beethovena, w związku z obchodami dwusetnej rocznicy śmierci kompozytora. To ostatni koncert fortepianowy w dorobku tego twórcy, będący zebraniem wszystkich mądrości.
Raz w roku staramy się zaprezentować koncert, który będzie zupełnie inny, jakoś wytrąci nas z tych klasycznych torów, a z drugiej strony stanie się oknem, które zachęca do spojrzenia na muzykę w bardzo szerokim kontekście. W zeszłym roku to był Broadway, a w tym chcemy powtórzyć projekt „BreakMe Amadeus”, ponieważ nie cała nasza publiczność miała okazję go doświadczyć, a naprawdę warto. W nieco zmienionej formie zaprezentujemy więc ten koncert z udziałem tancerzy z kadry Polski w breakingu.
Ostatni nasz koncert w tym sezonie będzie z gościnnym udziałem Eliasa Davida Moncado, który w tym roku otrzymał nagrodę od Anne-Sophie Mutter, jest zresztą jej protegowanym już od jakiegoś czasu. To skrzypek, który kilka lat temu wygrał Konkurs Lipińskiego w Toruniu i od tego czasu tak rozwinął swoją osobowość i umiejętności, iż z wielką przyjemnością spotkamy się z nim w zupełnie innej odsłonie – „Koncercie skrzypcowym” Sibeliusa, w wersji na orkiestrę smyczkową. Pojawią się utwory Szymanowskiego i „Wariacje na temat Franka Bridge’a” Brittena. Wariacje to taki utwór, który warto sobie co jakiś czas odświeżyć, ponieważ z biegiem latjest on niesamowitym nośnikiem zebranych doświadczeń i emocji życiowych. Warto zobaczyć, jak one się zmieniły wraz z naszym dojrzewaniem. Jako artyści cały czas dojrzewamy i utwory, które kiedyś graliśmy, brzmią zupełnie inaczej wraz z czasem, co jest niezwykłe.

fot. J. Mójta

Ostatnio grywaliśmy uwerturę do „Cyrulika sewilskiego” Rossiniego, a pamiętam, jak parę lat temu sięgnęliśmy po aranżację tego utworu i tak mniej więcej w połowie stwierdziliśmy, iż nam w ogóle nie brzmi, odłożyliśmy to. Chyba dziesięć lat później wykonaliśmy kolejne podejście i ze zdziwieniem odkryliśmy, iż brzmi on zupełnie inaczej.

Elementy składowe utworu zaczęły się wreszcie układać. Doszłam do wniosku, iż to jest kwestia tego, iż wszyscy dojrzewamy; choćby jeżeli część muzyków jest starsza o te dziesięć lat, to mamy też młody narybek, który wchodzi w nasz repertuar. Oni wnieśli pewną świeżość i to w połączeniu z doświadczeniem sprawiło, iż utwór inaczej zabrzmiał.
Wracając do koncertu – uzupełni go wystawa niespodzianka studentów UAP, którzy inspirując się całym naszym sezonem, w prezencie podarują nam tę ekspozycję. Jestem jej ciekawa, bo studenci są tak niesamowicie twórczy, iż to sama radość, iż z nami współpracują.

PT: A co z programem Kultura w drodze?

ADM: Ten program jest już naszym stałym punktem, dlatego iż uważam, iż bardzo ważne jest, by również w mniejszych miejscowościach można było doświadczyć muzyki klasycznej w dobrym wykonaniu. Wszystkie dotychczasowe koncerty pokazują, iż ludzie są naprawdę spragnieni tej muzyki.
Będziemy także kontynuować dwa inne programy o wymiarze edukacyjnym: Poranki Amadeusa oraz Pięć zmysłów, które pozwalają nam docierać do najmłodszej publiczności.

PT: Czy planujecie jakieś wyjazdy zagraniczne?

ADM: W planach mamy koncerty we Francji, Japonii oraz już w listopadzie koncerty w Niemczech, które dzięki dofinansowaniu ze środków Samorządu Województwa Wielkopolskiego umożliwiają nam promocję polskiej muzyki i polskich artystów za granicą.

Idź do oryginalnego materiału