Jeszcze kilka lat temu hasło "serial na podstawie gry komputerowej" brzmiało jak ostrzeżenie. Fani bali się uproszczeń, a widzowie spoza branży - hermetycznych historii, zrozumiałych tylko dla graczy. Dziś sytuacja jest odwrotna: najlepsze adaptacje gier potrafią być świetną rozrywką dla wszystkich! Oto pięć tytułów, które udowadniają, iż ekranizacja gry może być nie tylko poprawna, ale wręcz wybitna. Wymienione tytuły łączy jedno: nie oderwiesz się od ekranu!
"The Last of Us": nowy standard
Jeśli istnieje produkcja, która zdjęła łatkę klątwy adaptacji gier, to właśnie "The Last of Us". Serial nie próbuje na siłę odtwarzać rozgrywki. Zamiast tego robi rzecz trudniejszą: przenosi emocje, relacje i moralne dylematy, które były sercem gry. Postapokaliptyczny świat jest tu tłem, a nie główną osią fabuły. Najważniejsza jest tutaj więź dwójki bohaterów - i to, jak bardzo zmienia ich wspólna podróż.Reklama
To też przykład adaptacji, która działa na dwóch poziomach. Gracze docenią wierność klimatu i smaczki, a widzowie niezaznajomieni ze światem dostaną dojrzały dramat o stracie, odpowiedzialności i cenie, jaką płaci się za miłość w ekstremalnych warunkach. jeżeli ktoś pyta, od czego zacząć przygodę z serialami na podstawie gier, odpowiedź może być tylko jedna.
"Fallout": najlepsze postapo?
"Fallout" udowadnia, iż serial na podstawie gry nie musi być śmiertelnie poważny, żeby był dobry. Ten świat od zawsze opierał się na kontrastach: nuklearna apokalipsa i retroestetyka, brutalność i czarny humor, absurd i realne emocje. Serial umiejętnie z tego korzysta: bawi się konwencją, ale nie traktuje widza jak dziecko. Sprawnie miesza gatunki: od groteski po filozofię życia.
Ogromnym plusem jest to, iż produkcja nie zamyka się w encyklopedii dla fanów. Znajomość gier pomaga, ale nie jest wymagana. To samodzielna opowieść, która ma energię przygodowego serialu i jednocześnie potrafi zbudować walkę o poważną stawkę. W kategorii adaptacji gier komputerowych, które ogląda się jednym tchem - "Fallout" jest w ścisłej czołówce.
"Arcane": przepiękna animacja!
"Arcane" to przypadek szczególny: serial animowany, który dociera do widza na całkowicie nowych poziomach. Oparty na świecie gry "League of Legends", w praktyce jest opowieścią o klasowych podziałach, traumie, ambicji i relacjach, które rozpadają się w ciszy, a potem eksplodują w najgorszym możliwym momencie.
To jeden z tych tytułów, które poleca się ludziom, którzy nie spędzili ani minuty w świecie gry. Bo sednem "Arcane" nie jest uniwersum gier, tylko dramat postaci: siostrzana więź, polityka miasta, konsekwencje technologii i władzy. Do tego dochodzi warstwa wizualna - styl, który wygląda jak ruchome malarstwo. jeżeli ktoś szuka argumentu, iż adaptacja gry komputerowej może być sztuką, "Arcane" jest mocnym kandydatem.
"Cyberpunk: Edgerunners": po tym serialu zostaje pustka
"Edgerunners" bierze świat "Cyberpunka" i robi z niego opowieść szybką, brutalną i zaskakująco romantyczną, ale w sposób, który sprawia ogromny ból widzowi. To nie jest historia o fajnych gadżetach. To historia o cenie marzeń w mieście, które nie ma litości. Tempo jest szybkie, muzyka i montaż wciągają bez reszty, a finał zostawia z poczuciem, iż ktoś właśnie zabrał ci grunt spod nóg.
Dla fanów gry to świetne uzupełnienie uniwersum. Dla reszty - kompletny serial o ludziach walczących z systemem, z którym nie da się wygrać. Dlatego ten serial działa: nie próbuje udawać, iż w takim świecie istnieje happy end. To produkcja, po której trudno wrócić do normalnego życia i lekkich tytułów. Ten serial zostaje w pamięci na długo i "boli" jeszcze długo po finałowym odcinku.
"Castlevania": akcja i dialogi!
"Castlevania" jest dowodem, iż animacja dla dorosłych może być idealnym narzędziem do adaptacji gry. Zamiast udawać realizm, serial idzie w styl, atmosferę i charakter. Dostajemy gotycki klimat, potwory i mrok, ale też zaskakująco inteligentne rozmowy oraz bohaterów, którzy mają więcej niż jedną emocję wymalowaną na twarzy. To nie jest tylko polowanie na wampiry. To opowieść o zemście, wierze, rozpaczy i cienkiej granicy między dobrem a obsesją.
Ważne jest również to, iż "Castlevania" potrafi być brutalna, ale nie dla samego efektu. Użycie przemocy ma tu uzasadnienie, a świat jest konsekwentny. jeżeli szukacie tytułu, który łączy akcję, klimat i solidnie zbudowane postacie, to jedna z najmocniejszych propozycji w kategorii seriali na podstawie gier.


















