Wystarczy nazwać coś wyższą koniecznością, żeby cudze życie zaczęło wyglądać jak dopuszczalny koszt. Bardzo wygodne sformułowanie. Zwłaszcza dla człowieka, który sam zamierza wyjść z całej sprawy bez zadrapania. Wojciech Chmielarz nadaje swojej powieści tytuł brzmiący jak gotowe usprawiedliwienie i każe...







