Komiczka szczerze o swej karierze. "Byłam dość głupia"

swiatseriali.interia.pl 9 godzin temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


Aktorka i komiczka Tina Fey wzięła udział w programie "History Talks" stacji History Channel. Wspominała w nim o swojej karierze, która rozpoczęła się prawie 30 lat temu w kultowym "Saturday Night Live". Przyznała, iż czasem obiektem jej żartów były niewłaściwe osoby i zjawiska. "Byłam całkiem głupia" – mówiła szczerze.


Urodzona w 1970 roku Fey wyprowadziła się do Chicago po zakończeniu studiów. Za dnia pracowała, a wieczorami uczęszczała na zajęcia grupy improwizatorskiej The Second City. W 1997 roku zatrudniono ją w "Saturday Night Live" jako scenarzystkę. Dwa lata później została szefową zespołu pisarskiego. Od 2000 roku regularnie pojawiała się w kolejnych skeczach.
W 2006 roku opuściła ekipę programu, by rozwijać swój autorski serial "Rockefeller Plaza 30", oparty na jej doświadczeniach z pracy nad SNL-em. Opowiadał on o zespole scenarzystów piszących popularny format komediowy i starających się zadowolić ekscentrycznego szefa Jacka Donaghy’ego (Alec Baldwin). Produkcja jest dziś uznawana za jeden z najlepszych sitcomów w historii. Fey otrzymała za swoją pracę dwa Złote Globy i sześć nagród Emmy.Reklama


Komiczka napisała i wystąpiła w filmie "Wredne dziewczyny" oraz serialach "Unbreakable Kimmy Schmidt" i "Cztery pory roku". Pojawiała się także gościnnie w dalszych sezonach SNL-a. Szczególnie dobrze przyjęto jej parodię Sarah Palin, republikańskiej kandydatki na funkcję wiceprezydentki w 2008 roku.


Tina Fey o związkach "Saturday Night Live" z polityką


W rozmowie dla "History Talk" Fey przyznała, iż była związana z kultowym programem w przełomowych momentach. "Zaczęłam tam pracować w 1997 roku. Byłam w ‘Saturday Night Live', gdy wracaliśmy na antenę po atakach 11 września i staraliśmy się wymyślić, jak teraz ma wyglądać ten program. Byłam tam, gdy prezydent Bush przyszedł się spotkać z Willem Farrellem (który go parodiował). […] Im dłużej tam byłam, tym bardziej zdawałam sobie sprawę, iż granica między programem i bieżącymi wydarzeniami jest coraz cieńsza" – wspominała.
"Oni coś mówili, my odpowiadaliśmy, oni przychodzili i prosili, żeby uwzględnić ich w programie. Świadomość, iż twoje słowa dotrą do osób na najważniejszych stanowiskach, jest poruszająca i w pewnym sensie straszna. Jasne, to były żarty, ale byłam wtedy dość głupia, a teraz nie jest lepiej. Są żarty, przy których czuję, iż śmiałam się z osób, które na to nie zasłużyły" – kontynuowała Fey.
Komiczka zwróciła także uwagę, iż SNL nigdy nie starał się kontrolować narracji politycznej lub jej narzucać. Program musiał być jednak dobrze osadzony w rzeczywistości. W innym wypadku nie byłby zabawny.


"History Talks". Rozmowy z okazji rocznicy niepodległości Stanów Zjednoczonych


"History Talks" to cykl History Channel, który odbywa się w ramach obchodów 250-lecia Stanów Zjednoczonych. Poza Fey gościli w nim znani z SNL-a Kate McKinnon i Colin Jost, a także aktorzy Nicole Kidman i Ted Danson oraz byli prezydenci: Bill Clinton, George W. Bush, Barack Obama i Joe Biden.
Idź do oryginalnego materiału