Kolejne starcia przed Trybunałem Konstytucyjnym. Protestujący zablokowali policjantów. Napięte sceny w Warszawie

zycie.news 41 minut temu
Zdjęcie: policja TK, screen Youtube @MarekJakubiakOficjalnie


W piątek, 30 października, grupa kilkudziesięciu policjantów próbowała przedostać się w kierunku wejścia do budynku. Na ich drodze stanęli jednak protestujący, którzy zablokowali przejście. Na miejscu rozlegały się okrzyki wymierzone w premiera Donalda Tuska. Jak relacjonuje reporter obecny przed Trybunałem, funkcjonariuszom nie udało się dotrzeć do wejścia. W tle trwającego konfliktu doszło również do zatrzymania trzech osób.

Piątkowe wydarzenia wokół Trybunału Konstytucyjnego wywołały ogromne emocje. Od godzin popołudniowych przed siedzibą instytucji przy alei Szucha w Warszawie gromadzili się demonstranci, a na miejscu obecne były znaczne siły policji.

Wszystko działo się w atmosferze sporu o kierownictwo Trybunału. Informacje o czasowym odsunięciu prezesa Bogdana Święczkowskiego i jego zastępcy Bartłomieja Sochańskiego spotkały się ze zdecydowanym sprzeciwem dotychczasowych władz instytucji.

Wieczorem doszło do kolejnej konfrontacji między protestującymi a policjantami.

Protestujący zablokowali policjantów. Reporter ujawnił szczegóły

Jak relacjonował dziennikarz Gońca Wojciech Mulik, w pewnym momencie w kierunku wejścia do Trybunału Konstytucyjnego zaczęła przemieszczać się liczna grupa funkcjonariuszy.

Według jego szacunków było to około 50 policjantów wyposażonych w białe kaski.

Mundurowi próbowali dotrzeć do wejścia do budynku, jednak na ich drodze stanęli zgromadzeni demonstranci.

Protestującym udało się zablokować przejście. Według relacji reportera policjanci nie zdołali przedostać się pod samo wejście.

Atmosfera była wyjątkowo napięta. Wśród zgromadzonych rozlegały się również hasła skierowane przeciwko premierowi Donaldowi Tuskowi.

Opisane wydarzenia stanowiły kolejny etap piątkowych napięć wokół Trybunału. Nie oznaczają jednak, iż funkcjonariusze próbowali siłowo przejąć budynek. Policja w swoim oficjalnym stanowisku zaprzeczyła, aby prowadziła działania wewnątrz siedziby TK.

Trzy osoby zatrzymane przed Trybunałem. Policja wydała komunikat

W związku z piątkowymi wydarzeniami Komenda Stołeczna Policji opublikowała szczegółowe oświadczenie.

Funkcjonariusze przekazali, iż podczas zgromadzenia dochodziło do niebezpiecznych incydentów.

Według policji w stronę mundurowych rzucano przedmiotami mogącymi stanowić zagrożenie dla ich bezpieczeństwa.

W pewnym momencie trzy osoby przeskoczyły przez ogrodzenie i wtargnęły na teren Trybunału Konstytucyjnego.

Wszystkie trzy zostały zatrzymane.

Policja poinformowała, iż wobec zatrzymanych prowadzone będą czynności w kierunku naruszenia miru domowego, czyli czynu określonego w art. 193 Kodeksu karnego.

Samo zatrzymanie nie przesądza jednak o odpowiedzialności karnej tych osób.

W komunikacie funkcjonariusze podkreślili również, iż ich zadaniem było zapewnienie bezpieczeństwa wokół Trybunału i przywrócenie porządku publicznego.

Nagła decyzja w Trybunale Konstytucyjnym. Od tego zaczęło się zamieszanie

Bezpośrednim tłem piątkowych wydarzeń była decyzja dotycząca kierownictwa Trybunału Konstytucyjnego.

Na stronie internetowej instytucji opublikowano informację o miesięcznej przerwie w wykonywaniu obowiązków przez prezesa Bogdana Święczkowskiego oraz wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego.

Za wydaniem zarządzeń stała Anna Korwin-Piotrowska, która powołała się na swój status sędzi o najdłuższym stażu.

Dotychczasowe kierownictwo TK zakwestionowało jednak legalność tych działań.

W tym samym dniu prokurator generalny Waldemar Żurek skierował do Trybunału pięć wniosków o uchylenie immunitetów sędziowskich. Cztery dotyczyły Bogdana Święczkowskiego, a jeden Bartłomieja Sochańskiego.

Wnioski te nie oznaczają automatycznego pozbawienia sędziów immunitetu ani stwierdzenia ich winy.

Kaczyński mówi o zamachu stanu. Nawrocki przerwał podróż zagraniczną

Wydarzenia przed Trybunałem wywołały natychmiastowe reakcje polityczne.

Na miejscu pojawił się Jarosław Kaczyński, który zdecydowanie skrytykował działania dotyczące kierownictwa TK. Prezes PiS określił sytuację mianem „zamachu stanu”.

Jest to jednak ocena polityczna, a nie prawne rozstrzygnięcie dotyczące wydarzeń.

Na sytuację zareagował również prezydent Karol Nawrocki.

Głowa państwa znajdowała się w drodze do Senegalu, jednak po otrzymaniu informacji o wydarzeniach w Warszawie zdecydowała się przerwać podróż i wrócić do Polski.

Decyzja prezydenta dodatkowo zwiększyła zainteresowanie konfliktem wokół Trybunału Konstytucyjnego.

Idź do oryginalnego materiału