"Na sygnale" to polski serial obyczajowo-medyczny emitowany od 2014 roku, pokazujący kulisy pracy ratowników medycznych i lekarzy. Każdy odcinek łączy dynamiczne akcje ratunkowe z życiem prywatnym bohaterów, ich relacjami i emocjonalnymi dylematami. Serial zdobył popularność dzięki dynamicznemu scenariuszowi, lekkiemu humorowi i charakterystycznym bohaterom.
Wśród najbardziej rozpoznawalnych postaci znalazła się doktor Beata Górska, w którą od lat wciela się Justyna Sieniawska.
Justyna Sieniawska: aktorska droga
Urodzona w 1981 roku szczecińska aktorka początkowo wiele czasu poświęcała sportowi - interesowała się pływaniem, ale ostatecznie skierowała swoje kroki w stronę sceny. W 2004 roku ukończyła studia na wydziale aktorskim w Państwowej Wyższej Szkole Teatralnej w Krakowie. Występuje w Teatrze im. Stefana Żeromskiego i jest najmłodszą aktorką w historii plebiscytu Dzikiej Róży.Reklama
Na ekranie debiutowała w 2005 roku w serialu "Szanse finanse", ale przewinęła się przez plany wielu uwielbianych polskich produkcji, takich jak: "M jak miłość", "Plebania", "Przyjaciółki", "Barwy szczęścia" czy "Na dobre i na złe". Zagrała pełne spektrum postaci, budując swój warsztat.
Doktor Beata Górska w "Na sygnale"
Od 2019 roku oglądamy ją jako doktor Beatę Górską. Jej bohaterka to szefowa SOR-u w Leśnej Górze - konkretna, ale pełna pasji. Przeszła długą drogę i w tej chwili mieszka z doktorem Górą, z którym wspólnie wychowują syna. Ich relacja, pełna wzlotów i upadków, należy do jednych z najciekawszych w serialu.
W rozmowie z Interią aktorka podkreśliła, jak serial ewoluuje na przestrzeni lat:
"Bardzo się cieszę, widząc, jak się rozwijamy: scenariuszowo, kompozycyjnie, objętościowo i planowo, bo coraz więcej mamy tych obiektów. Kocham ten serial. To jest nasz dom i czujemy się tam znakomicie".
Mimo upływu czasu scenarzyści wciąż potrafią ją zaskoczyć, a ewolucja losów jej bohaterki sprawia, iż każdy dzień na planie staje się przygodą.
"Myślałam, iż urodzenie bliźniaków to będzie coś, a okazuje się, iż czekają mnie dużo większe wyzwania" - mówiła aktorka na początku roku.
A jaki cel przyświeca jej przy tworzeniu tej bohaterki? W rozmowie z Kingą Szarlej postawiła sprawę jasno:
"To, co bardzo chciałam przemycić to to, iż ona jest damą".
Mimo natłoku zajęć Justyna Sieniawska wciąż pracuje w teatrze i chętnie dzieli się kulisami swojej pracy w mediach społecznościowych, co widzowie bardzo doceniają.







![BOCHNIA. „Kwiaty dla Algernona” w reżyserii Bernarda Szczawińskiego – kolejna premiera Teatru Artystokrackiego [ZDJĘCIA]](https://bochniazbliska.pl/wp-content/uploads/2026/05/Image161-1.jpg)







