Co stało się w finale "Półbrata"? Twórca wyjaśnia zakończenie – oto dlaczego nie było innego wyjścia

serialowa.pl 1 godzina temu

Zaskoczył was finał „Półbrata”? Zdaniem Richarda Gadda, twórcy serialu i ekranowego Rubena, losy obu mężczyzn nie mogły potoczyć się inaczej – sprawdźcie jego wyjaśnienie zakończenia. Spoilery.

W 6. odcinku „Półbrata” okazuje się, iż nie tylko Ruben (Richard Gadd) nie wyszedł żywy z konfrontacji w stodole. Na oczach widzów, uduszony przez przyszywanego brata, umiera też Niall (Jamie Bell). Jak rozumieć tę końcówkę i jakie niesie ze sobą znaczenia? Oto jak widzi to sam twórca serialu i zarazem jedna z głównych gwiazd.

Półbrat – wyjaśnienie zakończenia serialu

Możemy spekulować, kiedy i czy w ogóle wektor destrukcyjnej więzi obu bohaterów dało się zmienić, ale Richard Gadd twierdzi, iż przez swoją naturę i Ruben, i Niall byli skazani na tragiczny koniec. Pod tym względem serial nawiązał i do swego tytułu (w wydaniu oryginalnym i niepozbawionym centralnej metafory, tj. „Half Man”). W rozmowie ze Screen Rantem Gadd opisał to następująco.

— To prawie tak, jakby przez całe życie próbowali współistnieć i w pewnym sensie obaj musieli umrzeć. To wydawało się niemal – na wiele sposobów – historią dwóch osób, które po prostu nie potrafiły żyć ze sobą, ale też nie mogły żyć bez siebie. Było wrażenie, iż byli częścią tej samej osoby. Wydawało się to aż nadto pasować do serialu o dwóch braciach, którzy potrzebują siebie nawzajem, żeby czuć się pełnymi – iż jeden z nich nie mógłby żyć dalej po śmierci drugiego.

To po prostu wydawało się bardzo adekwatne. Mam poczucie, iż mógłbym mówić i mówić o zakończeniu, o motywacjach Rubena, o tym, do czego dochodzi i w jakim jest stanie umysłu, o sposobie, w jaki zabija [Nialla], o wszystkich tych rzeczach. Ale ostatecznie – jak na serial, który przeskakuje przez dekady i ma dość ambitną strukturę – wydawało się to jedyną słuszną drogą, zakończyć go taką właśnie ostatecznością.

„Półbrat” (Fot. HBO)

Gadd wyjaśnił też, czemu widzowie nie otrzymali okazji, by zobaczyć ostatnie chwile Rubena czy też to, jak śmierć obu mężczyzn odbiła się na ich najbliższych.

— Cóż, myślę, iż musieliśmy zakończyć to na dwóch facetach, w serialu, który opowiada o dwóch braciach. Inaczej wydawałoby się to dziwne, moim zdaniem. Przez cały serial jesteśmy w perspektywie Nialla – wszystko jest opowiedziane z jego punktu widzenia. A potem przechodzimy do Rubena i nagle Niall jest daleko w kadrze, jakby to była perspektywa Rubena.

Miałem poczucie, iż przejście do zewnętrznej perspektywy i czyjegoś innego punktu widzenia byłoby trochę zbyt gwałtowne – choćby od strony stylu zdjęciowego. Czułem, iż to musiało się skończyć na tych dwóch postaciach, biorąc pod uwagę sposób, w jaki było to nakręcone i napisane. Nie pamiętam dokładnie scenariusza, ale to było coś w stylu: „Ruben spogląda w dół, a potem wydaje z siebie pomruk, gdy następuje cięcie do czerni”.

Większość ludzi, gdy pada kwestia tego, jak Ruben umarł… czułem, iż ciekawsze było przedstawienie [jego śmierci] w ten sposób niż pokazanie wprost. W końcu już od 4. odcinka wiemy, iż on nie przeżyje. Myślę, iż w serialu, w którym widzowie muszą samodzielnie wypełniać luki fabularne, trafnym wyborem było to, iż musieli również sami uzupełnić lukę dotyczącą zakończenia.

Przed finałem Serialowa rozmawiała z Jamiem Bellem, który przyznał, iż choć postępki Nialla raz po raz mogą wydawać się widzom odstręczające, wszyscy dzielimy z bohaterem tę konkretną cechę.

Półbrat – cały serial dostępny na HBO Max

Idź do oryginalnego materiału