Coraz smutniejszym czynią mnie kolejne produkcje filmowe Juliusza Machulskiego. Dlatego miałem nadzieję, iż może chociaż w najnowszym spektaklu teatralnym – komedii kryminalnej „Wnuczka Picassa” – zdoła on powrócić do dawnej formy (tym bardziej iż w teatrze telewizji zwykle nie zawodził). Niestety, przedstawienie, które miało uświetnić siedemdziesiątą rocznicę narodzin „Kobry”, przypomina raczej gwóźdź do jej trumny.