Utrata pamięci, rodzinna fortuna, podejrzana tajemnica - najnowszy skandynawski thriller Netflixa zdaje się składać z dobrze znanych, by nie powiedzieć oklepanych, elementów. A jednak, mimo niespecjalnie oryginalnego profilu “Tajemnicza kobieta" w reżyserii Barbary Topsøe-Rothenborg bardzo skutecznie wciąga widza w intrygę, której stawką jest tożsamość - ale nie tylko - głównej bohaterki.
Tytułowa tajemnicza kobietą w sekwencji otwierającej zdaje się być w śmiertelnie niebezpiecznej sytuacji – na tyle niebezpiecznej, iż bohaterka decyduje się na skok z mostu do rzeki. Szybkie cięcie montażowe przenosi nas o dwa lata w przyszłość. Widzimy Louise (Natalie Wolfsberg Madueño), atrakcyjną kobietę prowadzącą kawiarnię na niemal rajskiej duńskiej wyspie. Jest szczęśliwie zakochana i wprost kwitnie w niewielkiej lokalnej społeczności. Do czasu: przybycie nieznajomego mężczyzny, który zwraca się do niej imieniem Helene, jest zapowiedzią prawdziwego wstrząsu w życiu bohaterki. Chcąc dowiedzieć się czegoś o swojej przeszłości, Louise/Helene odkrywa, iż ma męża i syna, którzy niemal porzucili już nadzieję na jej odnalezienie. To jednak nie wszystko – okazuje się, iż nasza bohaterka jest spadkobierczynią potężnej firmy spedycyjnej, którą odziedziczyła po ojcu. I właśnie owo dziedzictwo okaże się źródłem najbardziej niebezpiecznych tajemnic…
Film Barbary Topsøe-Rothenborg bardzo sprawnie prowadzi intrygę, choć zdecydowanie zbyt czytelnie podrzuca tropy. Dość wcześnie staje się jasne, kto jest w tej historii złoczyńcą, a kto sprzymierzeńcem, a jedyną wątpliwością pozostaje geneza zniknięcia Louise/Helene. "Tajemnicza kobieta" to jednak wzorcowy kryminał, w którym akcja postępuje w szybkim tempie, odsłaniając kolejne szczegóły z przeszłości bohaterki. Mnożą się wątki i postacie uwikłane w tę intrygę, a Helene gwałtownie zdaje sobie sprawę, iż niebezpieczeństwo, które przed dwoma laty doprowadziło ją do utraty pamięci, jest wciąż aktualne. Topsøe-Rothenborg umiejętnie wplata tu także dramat psychologiczny, w którym kluczową rolę odgrywa demoniczny Claes Bang jako mąż Helene. Bohaterka staje się więźniem własnej przeszłości i musi zagrać va banque, by odnaleźć odpowiedzi na wszystkie nurtujące ją pytania i raz na zawsze zażegnać niebezpieczeństwo, które doprowadziło ją do utraty tożsamości.
Zjawiskowa Natalie Wolfsberg Madueño, którą widzowie mogą kojarzyć choćby z dystopijnego serialu Netflixa "The Rain", świetnie radzi sobie z główną rolą, kreując bohaterkę, w której determinacja i strach na przemian dochodzą do głosu. Pomimo obaw i świadomości własnych ograniczeń, Helene ani na moment nie traci z oczu celu, którym okazuje się odkrycie całej prawdy o okolicznościach i powodach jej zaginięcia. Wspomniany Claes Bang przypomina, dlaczego jest jednym z najbardziej wziętych duńskich aktorów, a na drugim planie błyszczy też Stina Ekblad, niezwykle doświadczona szwedzko-fińska aktorka, która w roli Caroline, teściowej Helene, doskonale wykorzystuje każdą z nielicznych minut na ekranie. Barbara Topsøe-Rothenborg, mająca na koncie m.in. udaną "Miłość dla dorosłych" z biblioteki Netflixa, potwierdza, iż potrafi ze swoich aktorów wycisnąć to, co najlepsze, a to wszystko dla dobra opowiadanej historii.
"Tajemnicza kobieta" nie zapadnie wam w pamięci na długo – to historia, jakich widzieliśmy już wiele. Ale przez fakt, iż dzieło Barbary Topsøe-Rothenborg jest solidną mieszanką kryminału i dramatu psychologicznego, wyreżyserowaną i zagraną na naprawdę wysokim poziomie, możecie sięgnąć po nią bez większych obaw. To kolejna jakościowa produkcja w skandynawskim portfolio Netflixa, choćby jeżeli nie przełamuje schematów i nie wyznacza zasad kina kryminalnego na nowo. Bo przecież nie każdy film musi być rewolucją w swoim gatunku, prawda?
Tytułowa tajemnicza kobietą w sekwencji otwierającej zdaje się być w śmiertelnie niebezpiecznej sytuacji – na tyle niebezpiecznej, iż bohaterka decyduje się na skok z mostu do rzeki. Szybkie cięcie montażowe przenosi nas o dwa lata w przyszłość. Widzimy Louise (Natalie Wolfsberg Madueño), atrakcyjną kobietę prowadzącą kawiarnię na niemal rajskiej duńskiej wyspie. Jest szczęśliwie zakochana i wprost kwitnie w niewielkiej lokalnej społeczności. Do czasu: przybycie nieznajomego mężczyzny, który zwraca się do niej imieniem Helene, jest zapowiedzią prawdziwego wstrząsu w życiu bohaterki. Chcąc dowiedzieć się czegoś o swojej przeszłości, Louise/Helene odkrywa, iż ma męża i syna, którzy niemal porzucili już nadzieję na jej odnalezienie. To jednak nie wszystko – okazuje się, iż nasza bohaterka jest spadkobierczynią potężnej firmy spedycyjnej, którą odziedziczyła po ojcu. I właśnie owo dziedzictwo okaże się źródłem najbardziej niebezpiecznych tajemnic…
Film Barbary Topsøe-Rothenborg bardzo sprawnie prowadzi intrygę, choć zdecydowanie zbyt czytelnie podrzuca tropy. Dość wcześnie staje się jasne, kto jest w tej historii złoczyńcą, a kto sprzymierzeńcem, a jedyną wątpliwością pozostaje geneza zniknięcia Louise/Helene. "Tajemnicza kobieta" to jednak wzorcowy kryminał, w którym akcja postępuje w szybkim tempie, odsłaniając kolejne szczegóły z przeszłości bohaterki. Mnożą się wątki i postacie uwikłane w tę intrygę, a Helene gwałtownie zdaje sobie sprawę, iż niebezpieczeństwo, które przed dwoma laty doprowadziło ją do utraty pamięci, jest wciąż aktualne. Topsøe-Rothenborg umiejętnie wplata tu także dramat psychologiczny, w którym kluczową rolę odgrywa demoniczny Claes Bang jako mąż Helene. Bohaterka staje się więźniem własnej przeszłości i musi zagrać va banque, by odnaleźć odpowiedzi na wszystkie nurtujące ją pytania i raz na zawsze zażegnać niebezpieczeństwo, które doprowadziło ją do utraty tożsamości.
Zjawiskowa Natalie Wolfsberg Madueño, którą widzowie mogą kojarzyć choćby z dystopijnego serialu Netflixa "The Rain", świetnie radzi sobie z główną rolą, kreując bohaterkę, w której determinacja i strach na przemian dochodzą do głosu. Pomimo obaw i świadomości własnych ograniczeń, Helene ani na moment nie traci z oczu celu, którym okazuje się odkrycie całej prawdy o okolicznościach i powodach jej zaginięcia. Wspomniany Claes Bang przypomina, dlaczego jest jednym z najbardziej wziętych duńskich aktorów, a na drugim planie błyszczy też Stina Ekblad, niezwykle doświadczona szwedzko-fińska aktorka, która w roli Caroline, teściowej Helene, doskonale wykorzystuje każdą z nielicznych minut na ekranie. Barbara Topsøe-Rothenborg, mająca na koncie m.in. udaną "Miłość dla dorosłych" z biblioteki Netflixa, potwierdza, iż potrafi ze swoich aktorów wycisnąć to, co najlepsze, a to wszystko dla dobra opowiadanej historii.
"Tajemnicza kobieta" nie zapadnie wam w pamięci na długo – to historia, jakich widzieliśmy już wiele. Ale przez fakt, iż dzieło Barbary Topsøe-Rothenborg jest solidną mieszanką kryminału i dramatu psychologicznego, wyreżyserowaną i zagraną na naprawdę wysokim poziomie, możecie sięgnąć po nią bez większych obaw. To kolejna jakościowa produkcja w skandynawskim portfolio Netflixa, choćby jeżeli nie przełamuje schematów i nie wyznacza zasad kina kryminalnego na nowo. Bo przecież nie każdy film musi być rewolucją w swoim gatunku, prawda?









![Polki narobiły apetytu na więcej. To jednak nie przypadek [OPINIA]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/6a9999df7abd29_51048152.jpg)





