KŁOSY. Około dwudziestu pięciu lat temu, kiedy byłam jeszcze młoda i niedoświadczona, rodzinny lekarz, mimo moich protestów, skierował mnie do oddziału internistycznego. Wtedy miałam dwadzieścia trzy lata, mój mąż, Tolek dwadzieścia sześć. Tolek pracował jako inżynier w
biurze projektowym, a ja kończyłam studia na uniwersytecie. Małżeństwem byliśmy dwa lata, dzieci jeszcze nie planowaliśmy pieluchy i […]