Zniknęła w chwili, gdy świat domagał się od niej bisu. Była na szczycie, a "Mercy" nucili wszyscy. Historia Duffy nie jest jednak opowieścią o lekkomyślnym kaprysie gwiazdy, ale o cenie przetrwania i o tym, iż czasem największym powrotem nie jest wcale nowa płyta, tylko odzyskanie siebie.