Kiedy słyszę nowego Taco, żałuję, iż nie mieszkam w Warszawie. Dla jego pokolenia to gorzka opowieść
Zdjęcie: Taco Hemingway (2024 r.)
Kiedy Taco Hemingway z taką pasją śpiewa o Warszawie, czasem po gdzieś po głowie przemyka cień żalu, iż nigdy nie mieszkałem w stolicy i nie miałem okazji tak platonicznie lubować się w zakątkach miasta, w którym "latarnie dawno zgasły". Nie tylko w Warszawie, ale wśród ludzi, wszędzie. Z wydanej ciemną nocą, bez zapowiedzi, płyty najpopularniejszego polskiego rapera przełomu pokolenia milenialsów i gen Z bije rozczarowanie romantyzowaniem rzeczywistości, która, jak się okazuje, z wiekiem staje się tylko brutalniejsza.


![Smalltalk - pradziadek Windows - "Byte" 81/8 [HISTORIA KOMPUTERÓW 61]](https://i1.ytimg.com/vi/6Acwh7QaQ-o/maxresdefault.jpg)


![Tak będzie wyglądać nowa Filharmonia Krakowa przy rondzie Grzegórzeckim [wizualizacje]](https://krknews.pl/wp-content/uploads/2026/03/filharmonia-13-1.jpg)










