"Każdego dnia ktoś umierał". Tak wyglądało dzieciństwo polskiej dziewczynki na Syberii [FRAGMENT KSIĄŻKI]
Zdjęcie: Polacy wywiezieni na Sybir. Zdjęcie z wystawy w Muzeum Pamięci Sybiru w Białymstoku
Miała kilka lat, kiedy wraz z rodziną została wywieziona na Syberię. Mróz, głód i śmierć stały się częścią jej codzienności. Pewnego wieczoru matka nie wróciła z pracy. Za pięć minut spóźnienia została zamknięta w piwnicznej celi, gdzie przez cały dzień musiała stać w wodzie. Mała Michalina wzięła brata za rękę i ruszyła pod więzienie. "Mama ciurma! Mama ciurma!" — krzyczała przez łzy. To tylko jeden z obrazów, które po latach wciąż pamiętała z przerażającą dokładnością.




