Kasia Cerekwicka odpowiada za niekwestionowany hit "Na kolana", który otworzył przed nią drzwi do kariery muzycznej i show-biznesu. Wokalistka jednak nie stała się numerem jeden na długo. Opuściła scenę, aby oddać się innej pasji - studiom i przygotowaniem do cenionego przez wielu zawodu. Jesteście ciekawi szczegółów?
REKLAMA
Zobacz wideo Sienkiewicz i Dyduła na gali Empiku. Podsumowali Steczkowską
Kasia Cerekwicka o pracy. "Dla niektórych osób jest to dziwne"
Okazuje się, iż wokalistka jest zakochana w psychologii, słuchaniu i pomaganiu. Zajmuje się na co dzień problemami innych, co dla wielu jest ogromnym zaskoczeniem. - W czasach pandemii, kiedy my, artyści, mieliśmy kiepsko z pracą, postanowiłam powrócić do zawodu, do którego przygotowywałam się parę ładnych lat, czyli do zawodu psychologa i psychotraumatologa. Nie jestem terapeutą uzależnień, pracuję z młodzieżą nad relacjami, ich problemami - przekazała Cerekwicka. Na co dzień pracuje jak wielu ekspertów, w spokojnych, kameralnych warunkach. - Przyjmuję w gabinecie, co dla niektórych osób jest dziwne. Któraś koleżanka z branży, wokalistka, powiedziała mi, iż nie dałaby rady słuchać o problemach innych ludzi. Odpowiedziałam jej, iż "wiesz co, ja czasem wolę posłuchać, niż wychodzić na scenę", bo dla mnie to jest duży stres i trema, takie życie cały czas w biegu. Lubię słuchać ludzi, przebywać sam na sam i pomagać. Jestem takim trochę ratownikiem - wyznała w "Pytaniu na śniadanie".
Kasia Cerekwicka przyjmuje w gabinecie. Przychodzą do niej fani?
Gwiazda podczas festiwalu w Opolu opowiedziała Plotkowi nam nieco więcej o pracy psychologa. Przyznała, iż głównie do jej drzwi pukają młodzi, którzy nie są jej fanami, ponieważ nie kojarzą jej twórczości w tak młodym wieku. Co innego ich rodzice - wokalistka ma wielu słuchaczy, którzy są przedstawicielami nieco starszego pokolenia. Cerekwicka w gabinecie jest ponadto osobą skromnie ubrana, a jej wizerunek diametralnie różni się od tego, znanego ze sceny. - Ja zwykle jestem bardzo skromnie ubrana w gabinecie, choćby czasem w trampkach, żeby nie tworzyć żadnego dystansu. Jestem w gabinecie taka, jaka jestem prywatna na co dzień, nie zawsze wyglądam tak - mówiła nam.










