Natalia Niemen jest znana nie tylko ze swojej muzycznej działalności, ale także z odważnych i bezkompromisowych wypowiedzi. Piosenkarka wypowiada się na tematy trudne, łamiąc tabu. Niejednokrotnie mówiła o swojej trudnej przeszłości m.in. chorobie alkoholowej. Teraz w programie Joanny Racewicz otworzyła się na temat tego, co przeżyła, kiedy należała do protestanckiego zboru, który nazywa sektą.
REKLAMA
Zobacz wideo Racewicz o okresie pracy w "Pytaniu na śniadanie". "Niestety czasy prezesa Kurskiego"
Natalia Niemen o życiu w sekcie
- Dzisiaj mówię tak – zbory protestanckie to są sekty i są prowadzone przez ludzi, którzy powinni przebyć przynajmniej pięć lat porządnej terapii i wtedy albo pójdą do normalnej pracy, albo jakimś cudem by stworzyli zbory zdrowe - powiedziała Niemen w programie "Własnym Głosem" Joanny Racewicz. Dużą część niemal godzinnej rozmowy piosenkarka poświęciła właśnie temu tematowi.
Byłam kiedyś w takiej sekcie, którą tak naprawdę mój były mąż z jego rodziną założyli
- powiedziała gwiazda, zdradzając, iż wszystko działo się w Poznaniu kilkanaście lat temu. Przyznała też, iż utrzymuje kontakt z niektórymi z tych ludzi, którzy tak jak ona należeli do wspomnianego zboru. - Wszyscy jesteśmy głęboko poranieni, nie tylko ja. Rozmawiamy o tym, piszemy. Na początku było wszystko fajnie, w ogóle kolorowe kanapy, kolorowe krzesła, pastor i pastorowa pouśmiechani. Po paru latach nagle zaczęły wychodzić z tych ludzi troszkę mroczniejsze elementy - zaczęła opowieść.
Racewicz poprosiła Niemen o to, by opowiedziała o przemocowych sytuacjach, których miała doświadczyć w zborze. Wówczas Niemen zdradziła, iż pastor, którym był jej były szwagier, zarządził, iż wszyscy mają czytać święte pisma. Studiować mieli je wszyscy, niezależnie od tego, czy mieli na to czas i siłę, czy nie. Niemen powiedziała, iż podczas pierwszych spotkań przyznawała się, iż nie czytała wskazanych fragmentów pism, ponieważ opiekowała się dziećmi, a ponadto przechodziła wówczas depresję. W pewnym momencie została przez to publicznie upokorzona. - Żona tego pastora, która prowadziła [spotkanie – red.], no to tak trochę pokręciła nosem, ale dobrze, ale to już postaraj się, dobra, dobra. Następne spotkanie to samo, no bo mówię, co będę ściemniać? Baba dostała po prostu takiego nerwu, tak mnie, przepraszam, opieprzyła przy wszystkich... - powiedziała przed kamerą. Piosenkarka dodała, iż zebrane w sali kobiety próbowały ją pocieszyć, ale bały się organizatorki wydarzenia.
Czułam się potępiona [...]. A ta kobita nachyla się do mnie jeszcze i mówi: "Kocham cię, kocham. I dlatego tak chcę, abyś czytała to pismo". To był jakiś 2012 rok [...]. Od tamtej pory zaczęłam ściemniać. Czytałam, ile mogłam, albo w ogóle nie czytałam (...) ze strachu, żeby nie zostać sprzemocowaną
- powiedziała.
Natalia Niemen o problemach z nadużywaniem alkoholu
14 października Natalia Niemen była gościnią "Dzień dobry TVN", gdzie opowiedziała o swoich problemach z nadużywaniem alkoholu. Wszystko zaczęło się po narodzinach syna, kiedy odczuwała dużą samotność, niezrozumienie i różne rodzaje przemocy z zewnątrz. 20 miesięcy po narodzinach syna urodziła drugie dziecko i miała poczucie, iż nie jest dobrą mamą i nie ma w swoim życiu stabilizacji emocjonalnej. W tym czasie mierzyła się też z żałobą po tacie. - Był jeszcze element dosyć trudny. Przez 22 lata byłam w związku toksycznym, gdzie była przemoc (...) Uważam, iż kobiety najczęściej sięgają po alkohol, mając zawód, rodzinę, dzieci, bo nie mają wsparcia w partnerze. To był cichy pocieszyciel (alkohol - przyp.red). Ja nie robiłam tego na pokaz - powiedziała. Więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ.
Potrzebujesz pomocy?
jeżeli potrzebujesz rozmowy z psychologiem, możesz zwrócić się do Całodobowego Centrum Wsparcia pod numerem 800 70 2222. Pod telefonem, mailem i czatem dyżurują psycholodzy Fundacji ITAKA udzielający porad i kierujący dzwoniące osoby do odpowiedniej placówki pomocowej w ich regionie. Z Centrum skontaktować mogą się także bliscy osób, które wymagają pomocy. Specjaliści doradzą, co zrobić, żeby skłonić naszego bliskiego do kontaktu ze specjalistą.












