REKLAMA
Zobacz wideo
Krupińska o sytuacjach w polskich schroniskach. Wspomniała o Dodzie
Sebastian Karpiel-Bułecka ostro podsumował Zakopane. Takie ma zdanieW nowym wywiadzie dla Plejady Karpiel-Bułecka ocenił obecną sytuację w Zakopanem. Nie krył emocji, mówiąc o tym, jak zmienił się krajobraz miasta. - Na Krupówkach jest może odrobinę lepiej, niż było, ale generalnie nie podoba mi się, w jaką stronę zmierza Zakopane. Miasto zatraca się w deweloperskich budowach i zaklejone jest billboardami. Gdy wjeżdżam do Zakopanego, nie widzę gór, bo zasłania mi je wielki baner reklamujący Wioskę Smerfów. Szlag mnie trafia! Przecież to żenujące - skomentował. Muzyk zaznaczył, iż nie rozumie powodów tych zmian. - Czemu, mimo upływu lat, wciąż tak to wygląda? Mam wrażenie, iż są ludzie, których sposób myślenia jest odporny na wszelkie zmiany - dodał w wywiadzie.Galeria Karpiel-BułeckaOtwórz galerięSebastian Karpiel-Bułecka podzielił się gorzką refleksją. "Zakopanego nie da się już uratować"Zdaniem Sebastiana Karpiela-Bułecki istnieją niewielkie szanse na poprawę sytuacji w Zakopanem. - Według mnie Zakopanego nie da się już uratować. Musiałby przyjechać walec i zburzyć cały ten architektoniczny syf, który został tam postawiony. Czy ktoś się na to odważy? Czy kogoś będzie na to stać? - stwierdził. Muzyk wspomniał także o koledze, który zamierza działać na rzecz krajobrazu Podhala. - Chciałby zbierać pieniądze na wyburzanie budynków, na których postawienie nikt nigdy nie powinien wydać zgody. Nie chcę być pesymistą, ale patrząc na to, co dzieje się obecnie, czarno to widzę - dodał Sebastian Karpiel-Bułecka w wywiadzie.














