Kanadyjka w sercu misji Artemis II

bejsment.com 1 godzina temu

Jenni Gibbons doskonale zna zmęczenie i napięcie, ale przyznaje, iż udział w misji Artemis II to doświadczenie, którego nie zamieniłaby na żadne inne.

Astronautka z Calgary śledzi przebieg misji z Centrum Kontroli NASA w Houston, pełniąc funkcję łącznika między Ziemią a załogą statku Orion. – Jestem naprawdę strasznie zmęczona, ale nie ma miejsca, w którym wolałabym być – powiedziała w rozmowie z The Canadian Press.

W poniedziałek Jeremy Hansen wraz z amerykańskimi astronautami – Reid Wiseman, Victor Glover i Christina Koch – przelecieli obok Księżyca, bijąc rekord odległości ustanowiony przez Apollo 13.

Momentami szczególnie napiętymi były chwile utraty łączności radiowej, gdy kapsuła znalazła się za Księżycem. – Kilka chwil napięcia, ale ogólnie bardzo pozytywnie – podkreśliła Gibbons.

Załoga wykonała zdjęcia i obserwacje geologiczne Księżyca. Teraz jest w drodze powrotnej, a wodowanie planowane jest u wybrzeży San Diego.

Gibbons nie ukrywa, iż najbardziej czeka na zdjęcia z przelotu oraz obserwację zaćmienia Słońca, które astronauci określili jako „science fiction”. Szczególnie poruszył ją moment, gdy jeden z kraterów nazwano imieniem zmarłej żony dowódcy misji.

Kanadyjski Oddział Kosmiczny (CSA) CWO Jamie Marshall, od lewej do prawej: astronauta Kanadyjskiej Agencji Kosmicznej (CSA) płk Joshua Kutryk, astronautka CSA Jenni Gibbons (CSA) dowódca 3. CSD gen. bryg. Christopher Horner, astronauta CSA płk Jeremy Hansen i łączniczka kapsuły kpt. Erin Edwards pozują do grupowego zdjęcia podczas wizyty w Centrum Kosmicznym im. Johnsona NASA w Houston w Teksasie

Jak podkreśla, misja Artemis to przełom w powrocie ludzkości na Księżyc i istotny krok w kierunku przyszłych wypraw, w tym planowanego lądowania w rejonie bieguna południowego.

Choć sama marzy o locie w kosmos, dziś cieszy się możliwością towarzyszenia przyjacielowi. – Obserwowanie, jak spełnia swoje marzenia, to coś wyjątkowego – przyznała.

Idź do oryginalnego materiału