Jordan Rudess wspomina, jaki błąd popełnili muzycy Dream Theater: Już nigdy tak nie zrobimy

terazmuzyka.pl 20 godzin temu

Klawiszowiec Dream Theater uważa, iż pewnej rzeczy w jego zespole nie można robić. O co chodzi?

Ostatnie lata były bardzo intensywne dla Dream Theater. W 2023 roku do składu po wieloletniej przerwie powrócił perkusista i współzałożyciel Mike Portnoy, grupa zagrała trasę z okazji 40-lecia oraz wydała nowy album zatytułowany „Parasomnia”.

Dream Theater słynie z rozbudowanych i skomplikowanych kompozycji, które wymagają szczególnej koncentracji od muzyków. Z tego powodu członkowie zespołu nie mogą sobie pozwolić na picie w trakcie występów napojów wyskokowych. Przekonał się o tym raz klawiszowiec.

Jordan Rudess w wywiadzie dla „The Break Down With Nath & Johnny” wspomina:

Nie da się grać muzyki Dream Theater będąc nawalonym. Raz z Johnem Petruccim stwierdziliśmy: „Fajnie byłoby w trakcie przerwy wychylić jednego i zobaczyć jak to jest”. Zrobiliśmy tak i po koncercie stwierdziliśmy, iż to nie działa. Nic nam to nie dało i nie czuliśmy się dobrze, bo do zagrania tych partii wymagana jest pełna koncentracja. Stwierdziliśmy, iż już nigdy tego nie zrobimy. Może wypijemy drinka po koncercie ale nie w trakcie. To nie pasuje do nas ani do naszej muzyki.

Co dalej z Dream Theater? Grupa po zakończeniu trasy koncertowej zamierza sobie zrobić dłuższą przerwę. Już wcześniej grupa poinformowała, iż w 2026 roku nie przyjedzie na koncerty do Europy. To może chociaż dostaniemy nową płytę? Wątpliwe.

W wywiadzie dla „May The Rock Be With You” Mike Portnoy przyznał:

Cóż, trzeba będzie trochę poczekać, bo to była długa trasa. Gramy już od roku. Zaczęliśmy w październiku 2024 roku. W lutym dotrzemy do Australii, a potem zakończymy cykl koncertowy. Będziemy wówczas już półtora roku w trasie. Trasa zakończy się pewnie na wiosnę 2026 a latem zrobimy sobie wolne. Dopiero potem zaczniemy myśleć o nowej płycie.

Oznacza to, iż prace nad nowym albumem Dream Theater prawdopodobnie nie ruszą wcześniej niż pod koniec 2026 a może choćby dopiero w 2027 roku.

Póki co fani na pocieszenie dostali koncertowy album „Quarantième: Live à Paris” dokumentujący zeszłoroczny koncert zespołu w Paryżu.

Idź do oryginalnego materiału