Jon Bernthal nie zamierza żegnać się z Punisherem. Aktor przyznał jednak, iż jego dalsza przyszłość w Marvel Cinematic Universe zależy od jednego kluczowego warunku. Gwiazdor podkreślił, iż chętnie wróci do roli Franka Castle’a, ale tylko wtedy, gdy będzie miał realny wpływ na kształt kolejnych projektów.
Po latach przerwy Punisher ponownie stał się jedną z najgłośniejszych postaci Marvela. Jon Bernthal wrócił już jako Frank Castle w Daredevil: Odrodzenie, a nowy projekt Punisher: Ostatnie starcie tylko umocnił pozycję aktora jako definitywnego ekranowego Punishera. Teraz gwiazdor otwarcie mówi o swojej przyszłości w MCU i jasno daje do zrozumienia, iż nie interesuje go udział w przypadkowych produkcjach pozbawionych charakteru.
Punisher pod kontrolą Bernthala
W rozmowie z Esquire aktor przyznał, iż jest gotowy dalej rozwijać historię Franka Castle’a w Marvelu. Jednocześnie zaznaczył, iż zależy mu na znacznie większej kontroli kreatywnej nad postacią.
Naprawdę chętnie będę robić więcej, ale myślę, iż to ja muszę być tym, który to sprawia.
Krótka wypowiedź błyskawicznie wywołała ogromne zainteresowanie fanów Marvela. Wielu odebrało ją jako sygnał, iż aktor nie chce dopuścić, by Punisher był bardziej delikatny pod potrzeby bardziej familijnego stylu MCU.
Punisher ma pozostać brutalny i psychologicznie mroczny
Jon Bernthal od dawna podkreśla, iż Frank Castle nie jest typowym superbohaterem. Według aktora postać działa najlepiej wtedy, gdy jej historie pozostają brutalne, emocjonalnie ciężkie i osadzone w realnych problemach, takich jak trauma wojny czy PTSD. Właśnie dlatego nowy special Ostatnie starcie został przedstawiony jako jedna z najmroczniejszych produkcji Marvela ostatnich lat. Bernthal nie ukrywał, iż zależało mu na pokazaniu bohatera stojącego na granicy psychicznego rozpadu.
Więcej o serialach na Movies Room:
- Guy Ritchie o serialu Strefa gangsterów. Gangsterski dramat powróci w 2026 roku
- Nowe spojrzenie na Okres godowy. Poznajcie bohaterów serialu Netflixa
- Moje przygody z Supermanem z nową zapowiedzią. Premiera 3. sezonu już za miesiąc
Co wiemy o Punisher: Ostatnie starcie?
Choć fabularne szczegóły są trzymane w tajemnicy, wszystko wskazuje na klasyczny dla tej postaci motyw: zemsta. Frank Castle ponownie rusza na wojnę, a jego metody pozostają niezmienne – szybkie, brutalne i ostateczne. Za reżyserię odpowiada Reinaldo Marcus Green, który współtworzył scenariusz razem z Bernthalem. To może oznaczać bardziej osobistą i dopracowaną historię, mocno osadzoną w psychice bohatera.
Punisher: Ostatnie starcie trafi na Disney+ 12 maja, a w Polsce 13 maja, zaledwie tydzień po finale 2. sezonu serialu Daredevil: Odrodzenie. Taki timing nie jest przypadkowy – Marvel wyraźnie buduje spójny wątek swoich najbardziej mrocznych postaci. Nie wiemy jednak jeszcze, czy specjalna prezentacja nawiąże do tego, jak główny bohater pojawi się w filmie Spider-Man: Całkiem nowy dzień.
Źródło: esquire.com / ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe












