Joanna Szczepkowska znów nie oszczędziła Karola Nawrockiego. Jej słowa o prezydencie niosą się po sieci

zycie.news 1 godzina temu
Zdjęcie: Karol Nawrocki, Joanna Szczepkowska/YouTube @Pudelka24


Jak informuje serwis „Świat Gwiazd”, Joanna Szczepkowska znów nie owija w bawełnę. Tym razem aktorka wzięła na celownik Karola Nawrockiego, komentując obecność głowy państwa na jasnogórskiej pielgrzymce kibiców. W ostrych słowach opisała Polskę jako kraj podzielony między „stadionową armię” a tradycyjną solidarność społeczną, dając do zrozumienia, w jakim kierunku – jej zdaniem – zmierza państwo.

Szczepkowska znów nie szczędzi mocnych słów pod adresem Karola Nawrockiego

Joanna Szczepkowska ponownie zabrała głos w mediach społecznościowych, komentując obecność Karola Nawrockiego na pielgrzymce kibiców na Jasnej Górze. Aktorka przyznała, iż śledzi takie wydarzenia, by lepiej rozumieć obraz Polski, jaki wyłania się w oczach obecnego rezydenta pałacu.

W swoim wpisie Szczepkowska postawiła tezę, iż Nawrocki wśród stadionowego środowiska czuje się jak w otoczeniu własnej armii. Zwróciła uwagę na krzyk i patos towarzyszący jego wystąpieniu, które – w jej ocenie – kontrastowały z dotychczasową, stonowaną komunikacją polityka przed kamerami.

Aktorka przestrzegła, by nie traktować tych scen jako nieszkodliwego folkloru i zwróciła uwagę na ideologiczne omamienie części uczestników, określając ich mianem „armii ludzi omamionych przez skrajne idee".

„Prezydent kiboli”

Szczepkowska analizowała też retorykę i symbolikę działań Nawrockiego. Wskazała, iż krzyki o Bogu i ojczyźnie tworzą obraz polityka, którego określiła wprost mianem „prezydenta kiboli”. Szczególną uwagę poświęciła wizualnemu aspektowi wydarzenia – polityk „zamglony na czerwono” w blasku rac, co według niej najlepiej oddaje jego wizję kraju.

Aktorka podkreśliła, iż czerwony obraz symbolizuje dla uczestników „ich Bóg, ich honor i ich ojczyznę”, a społeczeństwo nie może uznawać takich scen za normalne fragmenty codziennej rzeczywistości.

„Ten czerwony obraz to w rzeczywistości ich Bóg, ich honor i ich ojczyzna” – napisała aktorka, podkreślając jednocześnie, iż nie można traktować takich scen jak neutralnych czy zwykłego folkloru. Szczepkowska apelowała, by społeczeństwo nie przyzwyczajało się do takich obrazów i nie zaczęło uważać ich za normalną część polskiej rzeczywistości.

Idź do oryginalnego materiału