Jeszcze nie było premiery, a bilety już wyprzedane. „Zobaczysz wszystko” zaciera granicę ekranu i redefiniuje pojmowanie rzeczywistości [Recenzja]

zwierciadlo.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Kadr z filmu „Zobaczysz wszystko” (Fot. materiały prasowe Gutek Film)


Dla tych, których przeraża wizja trzech godzin spędzonych na dokumencie, mam złą wiadomość. Seans „Zobaczysz wszystko” nie kończy się po trzech godzinach, nie kończy się po napisach, nie kończy się po wyjściu z kina. Nie kończy się nigdy. Szuflad, które otwiera film Nathana Fieldera oraz Lance’a Oppenheima nie da się już domknąć. To nie jest film, który próbuje dociec o winie lub niewinności Elizabeth Holmes, to film, który chwieje w posadach wszystkim, co bierzemy za pewnik, podważa to, jak rozumiemy rzeczywistość.
Idź do oryginalnego materiału