Jesteś starszym bratem, więc powinieneś pomóc swojej młodszej siostrze – Masz dwa mieszkania, jedno koniecznie oddaj siostrze Alinie!

newsempire24.com 3 dni temu

Nie tak dawno świętowaliśmy urodziny mojej szwagierki. Alinka nigdy nie okazywała mi sympatii, a ja odwzajemniałam się jej tym samym chłodem. Na uroczystości spotkali się wszyscy od dziadków, przez kuzynów, aż po samą solenizantkę. Każdy krewny czuł się zobowiązany pogratulować mojemu mężowi z okazji urodzin siostry i z podziwem wypowiadał się o jego rzekomej hojności.

Odbieraliśmy z mężem gratulacje, trzymając kopertę z prezentem w wysokości pięciuset złotych. Uważałam, iż to odpowiedni podarunek, choć daleki od jakiejś cudownej szczodrości. Wszystko nabrało sensu, gdy teściowa wygłosiła życzenia dla Alinki.

Marku, twoja siostra ma dziś urodziny. przez cały czas jest sama, nie ma męża, więc jako starszy brat powinieneś się nią zaopiekować i zapewnić jej przyszłość. Masz dwa mieszkania, oddaj jedno Alince.

Wszyscy zaczęli bić brawo, a mnie zamurowało z wrażenia, bo nie spodziewałam się tak jawnej bezczelności. Ale to nie był koniec.

Marku, przecież chcesz mi przekazać mieszkanie w nowym bloku! Kiedy mogę się tam wprowadzić? Alinka uśmiechała się szeroko.

Postanowiłam wyjaśnić sytuację. Z mężem mieliśmy faktycznie dwa mieszkania jedno odziedziczyłam po babci. Po remoncie wynajmujemy je, a pieniądze przeznaczamy na spłatę kredytu za nowe mieszkanie, w którym razem mieszkamy. Mąż nie ma żadnych praw do odziedziczonego mieszkania. Zawsze planowałam przekazać je naszej córce, nie szwagierce!

Zapomnij, to mieszkanie, które wynajmujemy, należy do mnie. W tym, o którym marzysz, sami mieszkamy wyjaśniłam.

Moja droga, bardzo się mylisz. Jesteś żoną mojego syna, więc wszystko co macie, należy do wspólnego majątku i to Marek powinien tym zarządzać odpowiedziała teściowa.

Możesz pomagać rodzinie jak chcesz, ale nie kosztem mojej własności! Marku, czy masz coś do dodania? zapytałam męża.

Kochanie, przecież możemy zarobić więcej i kiedyś kupić trzecie mieszkanie. To dajmy Alince, ona dziś świętuje urodziny.

Mówisz poważnie? zdziwiłam się. jeżeli kiedyś będzie taka konieczność, oddaj jej wyłącznie część naszego wspólnego mieszkania, i to dopiero jak złożysz pozew o rozwód!

Nie wstyd ci tak mówić do męża? jeżeli chcesz rozwodu, to go dostaniesz! Synu, lepiej pakuj się i wracaj do mnie, a ty jesteś zawistna i chytra! dodała moja teściowa.

Nie zniosłam już tej sytuacji i natychmiast opuściłam zwariowane mieszkanie, nie chcąc słuchać ludzi, którzy domagali się mojego majątku, jakby był ich własnością.

Idź do oryginalnego materiału