Jest córką filmowego gwiazdora. Bała się przyznać, iż też chce grać

swiatseriali.interia.pl 1 dzień temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


Sydney Chandler, córka Kyle'a Chandlera, coraz śmielej podbija światowe ekrany, występując w takich produkcjach jak "Nie martw się, kochanie", "Pistols" czy "Sugar". Jej największym dotychczasowym osiągnięciem jest główna rola w serialu "Obcy: Ziemia", za którą zebrała wiele pozytywnych recenzji. Aktorka przyznaje, iż początkowo bała się wyznać ojcu swoje aktorskie ambicje.


Córka Kyle'a Chandlera podbija międzynarodowe ekrany


W 2022 roku do kin trafił thriller psychologiczny Olivii Wilde - "Nie martw się, kochanie". Sydney zagrała tam drugoplanową rolę Violet. W tym samym roku stacja FX wypuściła miniserial "Pistols", biograficzną produkcję o zespole Sex Pistols. Aktorka wcieliła się tam w Chrissie Hynde, jedną z założycielek grupy Pretenders. Później wystąpiła u boku Colina Farrella w serialu kryminalnym "Sugar", który debiutował w ofercie Apple TV+ w zeszłym roku.
W końcu producenci serialu "Obcy: Ziemia", który jest jednocześnie kontynuacją i prequelem kultowej serii rozpoczętej w 1979 roku, dostrzegli w Sydney ogromny talent. Powierzyli jej zadanie odegrania głównej bohaterki - Wendy. Produkcja miała swoją premierę w Polsce 12 sierpnia 2025 roku na Disney+ i doczekała się wielu pozytywnych recenzji. Co interesujące - to właśnie sławny ojciec Sydney pomógł jej nagrać taśmę na casting, gdy starała się o rolę w głośnej produkcji.Reklama


Sydney Chandler bała się powiedzieć tacie, iż chce być aktorką


Co ciekawe, gdy zaczynała swoją przygodę z aktorstwem, Sydney obawiała się powiedzieć ojcu, iż chce iść w jego ślady. "Zawsze powtarzał: 'To ostatnia praca, jakiej chcemy'. A ja w ogóle nie planowałam zostać aktorką. Poszłam do szkoły studiować poezję" - powiedziała Sydney w rozmowie z magazynem "People".


Jak przyznała, była raczej introwertyczna i nie przepadała za występowaniem przed ludźmi. Wszystko zmieniło się dopiero, gdy zapisała się na zajęcia aktorskie - bardziej z ciekawości niż z przemyślanego planu. "Nigdy nie lubiłam występować publicznie. Byłam dość zamknięta w sobie. A potem zapisałam się na kurs aktorstwa - trochę z kaprysu. I bałam się powiedzieć tacie, iż chcę to robić" - opowiadała.
Początkowo ukrywała swoje zainteresowanie nową ścieżką zawodową. "Trzymałam to w tajemnicy, dopóki sama nie zaczęłam się w tym gubić. W końcu pomyślałam: 'Hej, chyba naprawdę próbuję zostać aktorką'".
Z czasem jednak ojciec okazał się dla niej dużym wsparciem - zwłaszcza gdy zaczęła stawiać pierwsze kroki w branży. "Bardzo, bardzo mi pomógł, kiedy już byłam w tym biznesie, szczególnie gdy próbowałam zrozumieć, jak to wszystko działa" - podkreśliła.
Zobacz też: "M jak miłość": Marysia straci męża? Nowa lekarka jest nim zainteresowana
Idź do oryginalnego materiału